Dziennik Gazeta Prawana logo

Schetyna mówi o wzroście podatków

30 stycznia 2009, 22:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Schetyna mówi o wzroście podatków
Schetyna mówi o wzroście podatków/Inne
Grzegorz Schetyna zapytany o to, czy rząd szukając pieniędzy rozpatrzy pomysł podniesienia podatków, przyznał: "Chciałbym powiedzieć, że to jest niemożliwe, ale nie mogę" - i od razu dodał: "To jest ostateczność."

Wicepremier w programie "Piaskiem po Oczach" w TVN24 mówił o gorączkowych poszukiwaniach pieniędzy potrzebnych do załatania dziury budżetowej. "Nikt nie fałszował rzeczywistości. Rząd się przygotowywał. Ale - mówił.

Skąd rząd weźmie pieniądze? "MON jest ministerstwem z największym budżetem, największymi wydatkami i największymi możliwościami przesunięcia ich na kolejne lata" - mówił wicepremier. "Takie inwestycje, jak polska łódź podwodna mogą poczekać."

Zapytany o możliwość podniesienia podatków, odpowiedział krótko: "Chciałbym powiedzieć, że to jest niemożliwe, ale nie mogę. To jest ostateczność."

>>>Premier zabrał podwyżki posłom

Schetyna wyjaśnił też, że ani Janusz Palikot, ani Sławomir Nowak nie są autorami pomysłu, żeby publicznie zaapelować o zaproszenie premiera Donalda Tuska na kongres PiS. - zapewnił wicepremier.

Chętnie mówił o zjeździe PiS. Przyznał, że z dużym zainteresowaniem zobaczyłby na nim wystąpienie Donalda Tuska. PiS odrzuciło jednak taką możliwość, co Schetyna skwitował krótko: "(...) Niegrzecznie byłoby tam wystawać, wpychać się, molestować. Jeśli prezes Kaczyński premiera Tuska nie zaprosi, to ten drugi się na kongresie nie zjawi" - dodał.

Schetyna ukrył fakty, ale nie krył swoich uczuć, gdy zapytano go o umowę PO z byłym premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem. "Jest umowa o ewentualnej przyszłej współpracy, - mówił Schetyna. Przyznał, że częścią umowy była propozycja startu Marcinkiewicza w eurowyborach z list PO, ale jak zaznaczył, były premier nie jest nią zainteresowany.

Schetyna nie chciał wyjaśnić jakie inne ustalenia zawiera porozumienie z Marcinkiewiczem, powiedział jedynie, że będzie ono dotrzymane. - mówił wicepremier Schetyna. Ale jednocześnie nie mógł ukryć, że krytycznie patrzy na pokazywanie przez Marcinkiewicza swojego prywatnego życia w mediach.

"Ze zdumienie obserwuję jego aktywność i obecność w tabloidach i mediach. Były momenty tak trudne, że - powiedział wicepremier.

Wicepremier jeszcze raz powtórzył, że nie zamierza zastąpić Donalda Tuska na stanowisku premiera, gdy ten będzie startował w wyborach prezydenckich. "Do wyborów 2010 roku jest jeszcze wiele dni, które musimy przetrwać. Oczywiście o nich pamiętamy, ale nie mamy ich w planach krótko ani średnioterminowych. Nie chcę i nie planuję być premierem" - mówił.

>>>Premier nie odda stanowiska przed wyborami

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj