Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Kaczyński podbija media

11 lutego 2009, 23:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński może być zadowolony z kolejnego wywiadu telewizyjnego - tym razem w „Kropce nad i” w TVN 24 u Moniki Olejnik. Czemu? Bo tym razem Kaczyński nie powiedział niczego, co byłoby początkiem jakiejś nowej awantury. Autorka programu także nie ma powodu do zmartwień - zadała bardzo dużo ważnych pytań, a jej gość nie uciekł nawet od tych najbardziej dla niego niewygodnych

do rozmowy w stacji, którą PiS jeszcze niedawno bojkotowało. Nie było pytania, po którym by się pogubił. Na niewygodny cytat - tak jak np. słowa Zyty Gilowskiej o tym, że dobrze jest szybko wprowadzić euro w Polsce - odpowiedział kontrcytatem z tejże samej Gilowskiej, że dziś w czasie kryzysu przygotowania do zmiany waluty zrujnowałyby polską gospodarkę.

>>>Prezes PiS ujawnia Olejnik, dlaczego się zmienił

, tak jak zdarzyło się to trzy dni wcześniej w programie Tomasza Lisa. Grzecznie odpowiadał na każde pytanie Olejnik, zazwyczaj nie pokazując po sobie irytacji. Wyglądało, że tylko dwa razy drgnął z niezadowolenia. Raz, gdy pytany o swojego brata, wyraźnie zażądał, by traktować go jako osobną postać. Drugi raz, gdy Olejnik porównała język Janusza Palikota do retoryki Kaczyńskiego z poprzednich lat. Prezes PiS zażądał, by go nie porównywać do tego polityka PO, bo nie chce się obrazić na dziennikarkę. Szybko jednak się poprawił i z uśmiechem zaznaczył, że bardzo nie chce się obrażać na Olejnik, bo - co sam zauważył - ten wywiad to ich pierwsze spotkanie po latach. Kilkakrotnie też deklarował, że odcina się od agresywnego języka w polityce.

Były premier w kokieteryjny sposób kilka razy próbował rozbroić Monikę Olejnik. Ze słodkim uśmiechem mówił np. o jej często trafnych spostrzeżeniach. Na listę pytań pewnie nie wpłynął, ale być może złagodził atmosferę rozmowy. Pytania zaś zaczęły i skończyły się obecnymi kwestiami gospodarczymi. I widać było, że Kaczyński woli odpowiadać na pytania o kryzys. Mówił o dobrym spotkaniu z Donaldem Tuskiem - który nie ma już wilczych (o co pytała Olejnik), ale "miłe oczy". Rozwodził się na temat deficytu budżetowego, euro.

Olejnik bardziej była zainteresowana bilansem rządów PiS. Tu Kaczyński odpowiadał zdaniami, które już znamy: chwalił się dokonaniami, tłumaczył, że nie miał bezpośredniego wpływu na obsadę władz TVP, odcinał się od koalicji z LPR i Samoobroną. Był zresztą zabawny moment, gdy Olejnik atakowała go za obniżenie składki rentowej, a Kaczyński - niemal jak liberał - odpowiadał, że dzięki temu w kieszeniach obywateli zostało więcej pieniędzy. Bronił się też argumentami "salonowymi", np. cytatem z Jacka Kuronia, lub odcinającej to wszystko, co było złe za rządów PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj