Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu

6 marca 2009, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu
Inne
Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji i do dziś szef Ligi Polskich Rodzin, spowodował kolizję pod wpływem alkoholu. "Uderzył w moje auto, potem drapnął inny samochód" - mówi w TVN24 świadek. "To pomówienia" - broni się Orzechowski, ale już zrezygnował z funkcji prezesa LPR.

- mówi DZIENNIKOWI były wiceminister Mirosław Orzechowski. "Nie kierowałem samochodem, będąc pod wpływem alkoholu".

>>>Po skandalu w Łodzi - Wierzejski szefem LPR

Ale świadkowie wypadku nie mają wątpliwości, że "Wychodząc z bloku do mojego zaparkowanego auta zauważyłem, że (Orzechowski) cofa samochodem. Najpierw uderzył w moje auto, potem drapnął jeszcze w inny samochód. Moja żona uderzyła ręką w jego maskę, żeby się zatrzymał" - mówił w TVN24 jeden ze świadków kolizji. Jego zdaniem,

>>>Wierzejski o zatrzymaniu Orzechowskiego: To prymitywna prowokacja!

Jak realcjonuje policja, były poseł i szef LPR spowodował kolizję wczoraj wieczorem w Łodzi, na ulicy Cieszkowskiego 4, nieopodal ronda Lotników Lwowskich. Mundurowi są pewni, że samochodem marki honda accord kierował właśnie Mirosław Orzechowski. Uczestnicy kolizji wezwali policjantów. Ci zbadali polityka alkomatem. Miał 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

>>>LPR: Wracamy do polityki!

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutu, że kierował samochodem w stanie nietrzeźwym, a więc popełnił przestępstwo, " - mówi Mirosław Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. "Nie będę odnosił się to tego, jak tłumaczy się Mirosław O. Nie mogę też ujawnić treści jego zeznań, bo popełniłbym przestępstwo."

p

Mirosław Orzechowski był wiceministrem edukacji. Do dziś pełnił obowiązki prezesa Ligi Polskich Rodzin. Prowadzi też bloga na platformie Onet.pl. Dziś także umieścił na nim wpis - o wypadku na ul. Cieszkowskiego.

Kiedy robiło się późno i nadszedł czas, by wrócić do domu, poszedłem do bankomatu wypłacić pieniądze na taksówkę. Wracając, za blokiem, gdzie parkowałem dzień wcześniej samochód, spotkałem rozentuzjazmowanego dość młodego człowieka, który powiadomił mnie, że wezwał policję, bo mój samochód miał zadrapać drzwi jego luksusowego audi.

na stosowną jednostkę miary. Policjanci spisali moje dane i dokonali ponownych pomiarów, które wykazały szybki spadek alkoholu w wydychanym powietrzu. Zostałem odwieziony do domu. Samochód został w tym samym miejscu, gdzie stał. Bez mojego udziału dokonano oceny drobnych otarć zderzaka, tak drobnych, że możliwych do wykonania choćby akcesoriami, jakie kobiety noszą w podręcznych kosmetyczkach. Nigdy w tym miejscu otarć nie było i z pewnością nie powstały z powodu mojego użytkowania.

Drodzy Czytelnicy mojego bloga, Przyjaciele i Przeciwnicy.

Sprawa zostanie wyjaśniona przez Sąd. Jestem przekonany, że dowiodę swojej niewinności. Zbyt wiele jest w tej sprawie znaków zapytania, zbyt dużo okoliczności składa się na próbę zdyskredytowania mojej osoby.

Dlatego do rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd, na ręce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj