Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zabrał Tuskowi rozmowę z Obamą?

30 marca 2009, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jestem zdumiony deklaracją prezydenta, że jedzie na szczyt UE-USA. Przecież uzgodniliśmy, że pojedzie tam tylko premier" - mówi DZIENNIKOWI szef MSZ Radosław Sikorski. Na szczycie w Pradze z Barackiem Obamą miał się spotkać Donald Tusk, ale najpewniej zobaczy się z nim Lech Kaczyński.

"Reaguję ze zdumieniem na deklarację prezydenta, że chce pojechać do Pragi. Przecież ustaliliśmy, że na wcześniejszy szczyt NATO jedzie Lech Kaczyński, a na spotkanie Unia Europejska - USA Donald Tusk" - powiedział nam minister spraw zagranicznych. " - dodał Radosław Sikorski.

>>> Lech Kaczyński też chce zobaczyć Obamę

Podczas szczytu UE - USA jest zaplanowane krótkie spotkanie Donalda Tuska z prezydentem Barackiem Obamą. DZIENNIK dowiedział się, że szef rządu chce porozmawiać o losach tarczy antyrakietowej.

Być może Lech Kaczyński uznał, że to on powinien spotkać się z Obamą, bo

Jednak to, że do Pragi leci Lech Kaczyński, mocno komplikuje plany premiera. Informacja o tym zaskoczyła otoczenie szefa rządu, a może się nawet okazać, że w takiej sytuacji Obama nie spotka się z Tuskiem.

Czesi są zdezorientowani. prezydent albo premier. I tylko z Polski przyjeżdżają obaj" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik czeskiego premiera Jirzi Potużnik. Zaznacza on, że czeskie władze jeszcze nie zostały oficjalnie powiadomione o planach Kaczyńskiego.

Czy Lech Kaczyński jedzie do Pragi tylko dla Obamy? Nie. Przede wszystkim to kwestia konsekwencji. " - mówi jeden z jego współpracowników. I zauważa, że w Pradze obrady będą dotyczyć nie tylko spraw związanych z kryzysem finansowym na świecie, ale i kwestii bezpieczeństwa.

Czy przy każdym szczycie UE będzie dochodziło do takich nieporozumień? Od piątku trwa przerwa w rozprawie Trybunału Konstytucyjnego, któremu premier zadał pytanie, kto odpowiada za kształt delegacji na unijne szczyty. Donald Tusk od początku twierdzi, że szef rządu.

Mimo sprzeciwu rządu, czasem spektakularnego jak w październiku, gdy prezydent nie dostał rządowego samolotu, Lech Kaczyński i tak jeździł na szczyty. Odpuścił tylko raz. Dokładnie miesiąc temu Czesi zorganizowali nieformalny szczyt unijny i twardo zapowiedzieli, że dla każdej delegacji będzie tylko jedno krzesło. Wszystko dlatego, że premier Mirek Topolanek nie chciał, by w obradach uczestniczył prezydent Vaclav Klaus. Lech Kaczyński powiedział wówczas, że nie pojedzie.

To Klaus jest gospodarzem szczytu UE-USA w zamku na Hradczanach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj