Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Sopotu: Założono mi kaganiec

9 kwietnia 2009, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Za dużo gadam. Od tej chwili będę się z państwem kontaktował za pośrednictwem strony internetowej. Mam jednak wrażenie, jakby nałożono na mnie dodatkowy kaganiec" - żalił dziś się dziennikarzom prezydent Sopotu Jacek Karnowski po wyjściu z budynku prokuratury.

Po wyjściu z przesłuchania, które trwało dwie godziny, polityk był wyjątkowo małomówny. Został bowiem pouczony przez prokuratora, by nie rozmawiać z dziennikarzami o aktach ze śledztwa. Jak przyznaje, nie rozumie tego postępowania. - mówi.

>>>Karnowski składa zeznania jako podejrzany

Prezydent Sopotu stawił się w prokuraturze w związku z niedawną wizytą w jego domu funkcjonariuszy CBA, którzy szukali faktury na kwotę 3 tys. złotych wystawionej za remont jego samochodu. Do tej pory śledczy postawili Karnowskiemu osiem zarzutów, w tym siedem o charakterze korupcyjnym.

>>>Karnowski musi wpłacić poręczenie majątkowe

Prokuratura zadecydowała, że prezydent Sopotu musi wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 35 tysięcy złotych. Jeżeli tego nie zrobi do

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj