Na miejscu tragedii Lech Kaczyński powiedział, że "trzeba zastanowić się na sposobem funkcjonowania naszego państwa". Prezydent dodał, że po żałobie narodowej "należy niektóre sprawy rozliczyć, także te związane z tempem informowania organów państwa o tego rodzaju zdarzeniach".
>>>Prezydent ma pretensje do Tuska po pożarze
Rząd nie poczuwa się jednak do błędu. lub dotyczy to sił zbrojnych. Premier zwrócił uwagę, że do tej pory w przypadkach pożarów czy wypadków nie wszczynano nadzwyczajnych alarmowych procedur.
Ostrzej ujął to wczoraj rzecznik rządu. dlatego że te informacje, którymi dysponuje w takich sytuacjach administracja, praktycznie nie różnią się od tego, czym dysponują dziennikarze" - mówił Paweł Graś.
W pożarze, który wybuchł po północy z niedzieli na poniedziałek w hotelu socjalnym w Kamieniu Pomorskim, zginęło ponad 20 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Budynek doszczętnie spłonął.