Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydencie, tragedia to zły moment

14 kwietnia 2009, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
Wyobraźmy sobie kogoś, kto powodowany najsłuszniejszą troską wszczyna kłótnię na pogrzebie. Nie zrobi dobrego wrażenia, choćby miał rację. Prezydent demonstruje niezadowolenie podczas narodowej żałoby, którą sam zarządził, kilka godzin po tragedii. To niepotrzebne - ocenia Piotr Zaremba.

Ma rację pan prezydent narzekając, że rząd nie zawiadomił go na czas po tragicznym pożarze w Kamieniu? Z pewnością głowa państwa powinna wiedzieć o takich zdarzeniach szybko. A instrumenty informacji znajdują się zasadniczo w rękach rządu, bo to on dysponuje administracją, policją strażą pożarną i czym tam jeszcze. .

To za mało i możliwe, że rozmowa prezydenta z premierem na ten temat jest potrzebna. Ten sam kłopot pojawiał się już zresztą przed z górą rokiem, gdy rozbił się wojskowy samolot z kwiatem polskich wojsk lotniczych na pokładzie. Był czas, aby po tamtej katastrofie o tym rozmawiać, dyskutować, alarmować opinię publiczną, że prezydenta odcina się od wiadomości. Tyle, że... Prezydent demonstruje swoje niezadowolenie podczas narodowej żałoby, którą sam zarządził, dosłownie w kilka godzin po tragedii. To niepotrzebne. Może ktoś czegoś zaniedbał, ale też naprawdę nikt nie miał pretensji do głowy państwa o to, że dotarł na miejsce pożaru o cztery godziny później niż premier. Nikt tego. mam nadzieję, nie zamierzał politycznie wykorzystywać. Nawet Palikot. Po co więc te groźne pomruki?

Może zagrały emocje, może prezydent naprawdę się przejął tym, co zobaczył, weźmy to pod uwagę jako okoliczność łagodzącą. Słuchając jednak tych pomruków mam coraz większe wątpliwości, czy Lech Kaczyński, człowiek ogromnych zasług i przymiotów ducha, zostanie wybrany na drugą kadencję. To klasyczny strzał we własną stopę. Jeszcze ważniejszy wydaje mi się fakt, że utrwala się wizerunek polityków, jako ludzi, którzy każdą sprawę potrafią wykorzystać do zaatakowania przeciwnika. A co najważniejsze - choć bliscy ofiar, ludzie biedni i opuszczeni, z pewnością nie mają dziś głowy aby wsłuchiwać się w świat zewnętrzny, komuś mogło się zrobić naprawdę przykro.


___________________

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj