"Może to nie polityka miłości, ale polityka pokoju aż do bólu. Bo prawda jest bolesna. W naszym klipie nie ma żadnej agresji, jest tylko brutalna prawda" - powiedział Jacek Kurski w TVN 24. "Warto dać szansę prawdzie i to tak rozwściecza Platformę Obywatelską" - dodał. "Czy żyję się wam lepiej" - spytał widzów na sam koniec.

Reklama

DZIENNIK dowiedział się, że PiS przygotowało reklamówkę na gorąco w ostatnich dniach. "Jak się okazało, że rząd podsumowuje swoje 500 dni, to też postanowiliśmy ich podsumować" - mówi nam jeden z polityków PiS. Kto rzucił pomysł? "Tym razem były to połączone siły spin doktorów i Jacka Kurskiego" - przekonuje nasz rozmówca.

Ale inny z polityków PiS wskazuje wprost na Kurskiego: "Niedawno Jacek przyniósł spot na posiedzenie sztabu. Odbyła się kolaudacja i wszystkim bardzo się podobało, z Bielanem włącznie. Poklepywali Kurskiego, mówiąc, że to dobra robota" - opowiada.

Choć spot miał być jeszcze łagodzony i dopracowywany. Wprowadzono do niego też powołanie się na konkretne doniesienia medialne.

>>> PiS: W PO należy bić jeszcze mocniej

Kurski wsławił się już ostrymi spotami. W 2004 roku, podczas poprzedniej kampanii do europarlamentu, przygotował agresywne reklamówki dla LPR. Wtedy Jarosław Kaczyński miał stwierdzić na jednej z narad, że gdyby PiS miało Kurskiego, to byłoby na miejscu LPR. Kurski jest też autorem słynnego orędzia sprzed roku prezydenta Lecha Kaczyńskiego, z muzyką z filmu "Polskie drogi" i parą kanadyjskich gejów na ślubnym kobiercu.

Jak na atak PIS zareagowała PO? "Jarosław Kaczyński zaproponował konkurowanie w pływaniu crawlem w szambie. Ale my nie będziemy uczestniczyć w tej konkurencji, bo PiS jest w tym bezkonkurencyjne" - mówi DZIENNIKOWI poseł Sebastian Karpiniuk z PO.









Platforma na razie zleciła prawnikom sprawdzenie, czy może wygrać proces w trybie wyborczym. "Pozwiemy ich, jeśli będziemy mieli pewność, że wygramy" - mówi nam prominentny polityk Platformy.

>>> Zobacz jak PiS wypowiada wojnę PO

Kierownictwo partii zastanawia się nad innymi pozwami - o bezprawne wykorzystanie billboardu Platformy. Cywilne pozwy mieliby złożyć politycy wymienieni w spocie. Minister Skarbu Aleksander Grad na pytanie, czy pozwie PiS, powiedział DZIENNIKOWI. "Z tego, co wiem, PO przygotowuje pozew. PiS używa nieprawdziwych informacji i stwierdzeń, co narusza moje dobra osobiste".

PiS zapowiada, że spot to początek walki z partią Tuska przed eurowyborami. Partia Kaczyńskiego będzie żądać od PO, by unijna komisarz Danuta Huebner i wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski ustąpili ze swoich stanowisk na czas kampanii.

PiS szykuje też wniosek do prokuratury i PKW w sprawie kongresu EPP. Wczoraj napisaliśmy, że Platforma wycofuje się z zapowiedzi inauguracji swojej kampanii na kongresie, żeby nie musiała wliczać jego kosztów w swoje wydatki. "Po kongresie zawiadomimy prokuraturę i PKW, żeby sprawdziły, czy nie jest to branie pieniędzy z zagranicy na krajową kampanię" - mówi polityk wysokiego szczebla z PiS.