Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn ministra o blogerach: Sk...syn, babsztyl

14 maja 2009, 21:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Syn ministra o blogerach: Sk...syn, babsztyl
Inne
Synowi ministra sprawiedliwości puściły nerwy. Grozi sądem znanej blogerce Katarynie. Żąda ujawnienia jej nazwiska, bo nie spodobały mu się jej wpisy. Szef serwisu Salon24.pl, w którym pisze Kataryna, Igor Janke ujawnia, że Krzysztof Czuma nazwał blogerów "sku...nem" i "wrednym babsztylem".

Krzysztof Czuma zareagował błyskawicznie. Wysłał e-maile do administratorów portalu. Syn ministra sprawiedliwości żąda też ujawnienia danych Kataryny, żeby pozwać ją do sądu. I grozi, że w innym razie pozwie administrację portalu Salon24.pl.

>>> Przeczytaj wpis Kataryny w serwisie Salon24.pl

"Nasza korespondencja ma już swoją historię i w swoich pierwszych mailach - pisze na swoim blogu Igor Janke, wydawca Salonu24.pl. "Nie nagłaśnialiśmy tego, bo mieliśmy nadzieję, że to jednorazowy wyskok syna ministra, że raz ot, po prostu poniosły go nerwy. Żądał od nas usunięcia krytycznych wobec ministra wpisów. W przypadku, w którym wskazał na ewidentną nieprawdę - uczyniliśmy to - w porozumieniu z autorem tekstu. Ale sprawa znowu się powtórzyła" - dodaje Janke.

Za co Krzysztof Czuma chce pozwać Katarynę? Kilka dni temu na jej blogu ukazał się wpis dotyczący dementi Andrzeja Czumy do informacji "Gazety Wyborczej". Informacja pochodziła za "Newsweekiem". Dotyczyła rzekomych spotkań Andrzeja Czumy ze stanową prokurator Lisą Madigan. Media spekulowały, że być może chodziło o sprawę amerykańskich długów ministra. Andrzej Czuma dementując doniesienia o spotkaniach stwierdził:

>>> Tajemnicza podróż ministra sprawiedliwości

W odpowiedzi Kataryna napisała: . Oto jak profesjonalnie i rzeczowo urzędujący minister dementuje rzekomo nieprawdziwe informacje". Kataryna puentuje swój wpis stwierdzeniem, że jest "dziwnie przekonana, że lada dzień te informacje się potwierdzą i okaże się, że minister sprawiedliwości kolejny raz minął się z prawdą. Czuma musi mieć jakieś głęboko ukryte, za to wyjątkowo cenne na tym stanowisku zalety, że go Donald jeszcze trzyma".

Kataryna puentuje swój wpis stwierdzeniem, że jest "dziwnie przekonana, że lada dzień te informacje się potwierdzą i okaże się, że minister sprawiedliwości kolejny raz minął się z prawdą.

Blogerka nie zamierza ujawniać swoich danych, bo nie wierzy w wymiar sprawiedliwości. I nie wycofuje się ze swojej krytyki. "Zabawne, że minister sprawiedliwości, który sam nie przebiera w słowach i atakuje na oślep tych, którzy mu wypominają niewygodne fakty próbuje zastraszyć i tylko dlatego, że ta po serii prasowych artykułów stawiających nigdy nie wyjaśnione do końca pytania, ma pewne wątpliwości co do wiarygodności ministra" - napisała w odpowiedzi na maile Krzysztofa Czumy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj