Dziennik Gazeta Prawana logo

Czuma dumny z syna. Bo walczy z Kataryną

18 maja 2009, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czuma dumny z syna. Bo walczy z Kataryną
Czuma dumny z syna. Bo walczy z Kataryną/Inne
Minister sprawiedliwości broni syna, który obraził blogerkę Katarynę. W jednym z maili Krzysztof Czuma nazwał ją "wredną babą" i - grożąc sądem - zażądał usunięcia krytycznych wpisów o swoim ojcu. "Podoba mi się, że mnie broni" - powiedział Andrzej Czuma.

"Z tego co mi powiedziano i przyniesiono wydruk z tych wypowiedzi blogerów, rozmaitych forów - to jest łagodny język. " - tłumaczy syna minister Andrzej Czuma w RMF FM.

"Czyli w odpowiedzi na ten język można używać sformułowania <wredny babsztyl>?" - dopytywał się prowadzący. "Nie, nie można. (...) Ale on . (...) Podoba mi się, że mnie broni"

>>> Blogerka Kataryna gotowa na proces z Czumą

Minister Czuma zarzekał się, że nie zamierza pozywać Kataryny, ale nie był w stanie przekonująco wytłumaczyć, dlaczego interwencji podjął się jego syn i dlaczego w maildach do blogerki używa zwrotu "my", "denerwujemy się". "On ma czwórkę dzieci, w tym bliźniaczki, może z bliźniaczkami" - mówi Andrzej Czuma.

O konflikcie Kataryny z Andrzejem Czumą i jego synem stało się głośno przed kilkoma dniami. Blogerka twierdzi, że syn ministra, Krzysztof Czuma, wysłał maile do administratorów portalu Salon24.pl, w którym domaga się usunięcia wpisu - jego zdaniem - "kłamliwego i obraźliwego" dla jego ojca. To nie wszystko. Syn ministra sprawiedliwości w imieniu ojca zażądał też ujawnienia danych Kataryny, żeby pozwać ją do sądu. I grozi, że w innym razie pozwie administrację Salonu24.pl.

>>> Czuma: Blogerka Kataryna to tchórz

i stanąć do procesu z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą. "Jeśli minister Czuma naprawdę chce mnie pozwać za ten wpis, o który awanturował się jego syn, jestem gotowa o tym rozmawiać, pod dwoma wszakże warunkami" – napisała Kataryna na swoim blogu.

"Po pierwsze, tym razem muszę mieć stuprocentową pewność z kim mam do czynienia, a zatem korespondencja musi przyjść z oficjalnego adresu ministra sprawiedliwości i być przez niego podpisana imieniem i nazwiskiem, żeby nikt się potem nie mógł wykręcać, że nie zna sprawy i nie ma z nią nic wspólnego. Po drugie, muszę mieć pewność, że minister naprawdę chce mnie pozwać i że to zrobi. Jeśli mam rezygnować z czegoś, co jest dla mnie ważne, muszę wiedzieć, że jest poważny powód, takim powodem będzie pozew, który naprawdę trafi do sądu, a nie jest tylko pretekstem do nastraszenia mnie czy zaspokojenia ciekawości" - dodała blogerka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj