Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Ziobro idolem starszych ludzi

8 czerwca 2009, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Ziobro idolem starszych ludzi
Inne
Zbigniew Ziobro cieszy się wielką popularnością u osób starszych. Ale nie jest typem wnuczka, przynoszącego babci kwiaty na urodziny. Ludzie starsi odbierają go jako walecznego szeryfa, który chce uporządkować otaczający ich chaos - uważa specjalista od marketingu politycznego Eryk Mistewicz.


Dokładnie stąd, skąd bierze się fenomen silnych wojowników, rewolwerowców, w innych krajach. W każdym kraju są problemy społeczne, z przestępczością, z młodzieżą. I w każdym kraju jest ktoś, kto krzyczy: to ja zrobię z tym porządek.


Świat osób starszych jest z reguły światem uporządkowanym. Kto nie przechodzi na czerwonym świetle, gdy nie jedzie żaden samochód? Kto nie nagina prawa? Kto ceni bardziej porządek niż zabawę i wolność? Właśnie ludzie starsi...


Nie zgodzę się z panem. Wizerunek, który sukcesywnie buduje Zbigniew Ziobro, już od czasów rywinowskiej komisji śledczej, to wizerunek walecznego, zdecydowanego szeryfa. Realizuje przemyślaną strategię wizerunkową. Nie jest chłopcem, który przynosi babci na imieniny bukiecik stokrotek, raczej jest facetem, który zabija tego, który te stokrotki depcze. I u części odbiorców może realizacją takiej strategii sporo zyskać. Zbigniew Ziobro dobrze też nawiązuje kontakt z tłumami, co zresztą cechuje podobne silne osobowości we Francji czy Włoszech. Nie jest politykiem zabiurkowym, gabinetowym, czekającym pokornie o swoje miejsce na liście wyborczej.


Jego kariera polityczna jest przedłużeniem planów politycznych Jarosława Kaczyńskiego. Nie wyobrażam sobie, że Zbigniew Ziobro zacząłby choćby myśleć o tym, by tworzyć alternatywną grupę w PiS. Jest i będzie lojalny wobec prezesa partii do granic możliwości.

>>>Ziobro wygrał i pozamiata w PiS po swojemu


Tak, i to jest prawda. Po każdej kampanii marketingowej, także w marketingu politycznym, przeprowadzany jest profesjonalny audyt. Profesjonalnie zarządzana partia przeprowadza go nawet wtedy, gdy wygrywa wybory. Po to, aby w następnej kampanii poprawić wynik, zdiagnozować swoje słabe punkty - przed tym zanim zrobią to polityczni konkurenci. W wypowiedzi Zbigniewa Ziobro nie widzę zdrady, ale jasny, zdecydowany, wyrazisty przekaz: "chcę silnej partii, silnego Jarosława Kaczyńskiego, chcę żeby PIS wreszcie zwyciężał i analizy wszystkiego, co osłabia partię i Jarosława Kaczyńskiego". To ultraprofesjonalne podejście do rzeczy.

*Eryk Mistewicz - specjalista marketingu politycznego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj