Aleksandra Jakubowska nie może ostatnio narzekać na nadmiar dobrych informacji. Niedawno "lwica lewicy" wylądowała w areszcie, podejrzana o wzięcie półmilionowej łapówki, a teraz stanie przed sądem za jazdę po pijanemu.
Na biurku sądu w Grodzisku Mazowieckim leży już akt oskarżenia. Była posłanka SLD może trafić za kratki nawet na dwa lata.
A wszystko wydarzyło się w lipcu. Pijana Jakubowska w Podkowie Leśnej pod Warszawą wjechała na rowerzystę. Mężczyzna przeżył, ale ranny w głowę i nogi wylądował w szpitalu. Okazało
się, że była posłanka miała we krwi promil alkoholu.
Jakubowskiej i tak się upiekło, bo prokuratura nie uznała wypadku za przestępstwo, a tylko za wykroczenie - wszystko dlatego, że ranny mężczyzna szybko wyszedł ze szpitala. Gdyby rany
okazały się poważniejsze, byłej wiceminister kultury groziłoby do ośmiu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane