Dziennik Gazeta Prawana logo

Dłuższe wybory w stolicy przez pijaństwo szefowej komisji

12 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To kompletny brak odpowiedzialności! Okazało się, że przewodnicząca jednej z warszawskich komisji wyborczych - Aleksandra P. - nie przyszła rano do pracy, bo była kompletnie pijana. Przez nią wybory w Warszawie trzeba było przedłużyć o godzinę.

Policjanci już zatrzymali przewodniczącą. Miała 0,5 promila w wydychanym powietrzu. Prawdopodobnie za ten wybryk odpowie przed sądem. Może trafić za kratki nawet na trzy lata.

Przez jej nieodpowiedzialność wybory w Warszawie trwały najdłużej w całej Polsce - do 21. Dlaczego? Bo Aleksandra P. miała się pojawić w lokalu o szóstej rano i oficjalnie rozpocząć głosowanie, ale nie przyszła. Komisja musiała wybrać nową szefową i dopiero po godzinie można było rozpocząć wybory. O godzinę przedłużyła się w stolicy też cisza wyborcza.

Obecnie głosowanie w tym lokalu wyborczym przebiega już bez żadnych zakłóceń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj