Grzegorz Braun, reżyser i publicysta Polskiego Radia Wrocław, który w piątek oświadczył, że jeden z najbardziej znanych językoznawców prof. Jan Miodek współpracował z tajnymi służbami PRL, nie będzie występował na antenie rozgłośni do czasu wyjaśnienia sprawy - pisze DZIENNIK.
Taką decyzję podjęło kierownictwo radia. "Treść wystąpień niezależnych publicystów nie jest konsultowana z kierownictwem stacji. Nie można mieć zatem
pretensji do Polskiego Radia Wrocław, że to właśnie u nas w programie na żywo Grzegorz Braun wysunął oskarżenia wobec prof. Jana Miodka" - oświadczył redaktor naczelny rozgłośni
Paweł Majcher. Dodał, że Braun został zawieszony nie ze względu na cenzurę w radiu, ale dlatego, że nie chciał ujawnić, na jakiej podstawie oskarżył profesora.
Informacjami o rzekomej współpracy prof. Miodka zaskoczony jest IPN. Szef wrocławskiego oddziału Instytutu Włodzimierz Suleja zapewniał w piątek, że teczki językoznawcy w jego oddziale nie ma.
Sam Miodek przyznał, że w latach 70. po powrocie z zagranicznego stypendium spotkał się z milicjantami i podpisał sprawozdanie z wyjazdu. Zaprzeczył jednak, by współpracował ze służbami PRL.
Informacjami o rzekomej współpracy prof. Miodka zaskoczony jest IPN. Szef wrocławskiego oddziału Instytutu Włodzimierz Suleja zapewniał w piątek, że teczki językoznawcy w jego oddziale nie ma.
Sam Miodek przyznał, że w latach 70. po powrocie z zagranicznego stypendium spotkał się z milicjantami i podpisał sprawozdanie z wyjazdu. Zaprzeczył jednak, by współpracował ze służbami PRL.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|