Dziennik Gazeta Prawana logo

Piskorski: Tusk kpił w żywe oczy ze Schetyny

10 lipca 2010, 18:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Schetyna najbliżej marszałkowskiej laski
Schetyna najbliżej marszałkowskiej laski/Inne
Były polityk PO, a teraz szef Stronnictwa Demokratycznego z niekłamaną przyjemnością komentuje iskrzenia w swojej byłej partii. Paweł Piskorski twierdzi, że Donald Tusk celowo ośmieszył Grzegorza Schetynę przed całym Sejmem.
grzegorz_schetyna_p_278263a_1438240.jpg
Piskorski: Tusk kpił w żywe oczy ze Schetyny

"Popularny aforyzm przestrzega, by nie ranić osoby, której nie możemy zabić. Nie ma lepszej metody na zranienie polityka aspirującego do poważnej roli niż publiczne ośmieszenie" - tak Paweł Piskorski zaczyna wpis na swoim blogu w Onet.pl. Szef SD uważa, że premier Tusk zadziałał w ten sposób wobec Grzegorza Schetyny.

"Tusk zaprezentował Schetynę kandydującego na marszałka sejmu jako urocze połączenie cech głównych bohaterów <Gladiatora> i <Shreka>, na co sala poselska zareagowała gromkim śmiechem. Schetynie pewnie nie było wesoło. Zachował nerwowy uśmiech, ale pewno w głębi duszy powiedział sobie <Co ten… robi?>" - ocenia były działacz Platformy Obywatelskiej.

Piskorski twierdzi, że Schetyna będzie teraz przez lata dźwigał ten garb. "To porównanie, bardzo plastyczne i odpowiadające opinii o byłym wicepremierze, przylgnie do niego na dobre. Polityczni adwersarze będą je bezlitośnie i z kpiną w głosie wykorzystywać, zaś opinia publiczna już zawsze będzie kojarzyła marszałka z gburowatym ogrem. Faktycznie, trudno zachować powagę oglądając krążące w sieci karykatury Schetyny" - pisze.

Dalej Piskorski zastanawia się, czy Donald Tusk popełnił gafę, czy zrobił to celowo.

"Czy premier mógł to zrobić przypadkiem, lub czy mógł nie zdawać sobie z konsekwencji swych słów? Niemożliwe. Zbyt uważnie dba zawsze o dobór słów i jest w tym naprawdę dobry. Jeśli to powiedział to dlatego, że dokładnie wiedział co z tego zostanie zapamiętane" - podsumowuje Paweł Piskorski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj