Dziennik Gazeta Prawana logo

Doradca Komorowskiego wysyła Kaczyńskiego do piekła

12 kwietnia 2011, 12:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydencki doradca prof. Roman Kuźniar w ostrych słowach komentuje to, co w niedzielę działo się na Krakowskim Przedmieściu. "Ci wszyscy, którzy za to odpowiadają, nie mam wątpliwości, pójdą do piekła" - powiedział Kuźniar w TOK FM.

"To okropne uczucie. Myślę, że każdy normalny człowiek miał jak najgorsze wrażenie, to przykre, smutne. Poszedłem to zobaczyć, przeciskałem się przez ten tłum i widziałem te wszystkie napisy, okrzyki, tyle nienawiści" - skomentował prezydencki doradca.

"Tego w Polsce nie było nawet w pierwszym okresie stanu wojennego, nie było tak silnej nienawiści. I to Polacy przeciwko Polakom, o ile w tamtym czasie rząd był z nadania sowieckiego, ale dziś w kraju demokratycznym, żeby takie rzeczy urządzać, to niesłychanie bolesne" - dodał profesor.

Roman Kuźniar nie ma wątpliwości, że wszyscy, którzy za to odpowiadają pójdą do...piekła.

"Ci wszyscy, którzy za to odpowiadają, nie mam wątpliwości, pójdą do piekła" - mówił Kuźniar. Dopytywany, czy chodzi o Jarosława Kaczyńskiego odpowiedział:  "Z całą pewnością, ja mówię to z pełną odpowiedzialnością. Takie dzielenie Polaków to jest przecież łamanie Dekalogu

Prof. Kuźniar dziwi się, że na Jarosława Kaczyńskiego nie ma wpływu nawet jego spowiednik.

"A te wszystkie oszczerstwa, które tam padały w najgorszy sposób to jest łamanie Dziesięciu Przykazań. Dziwię się, że spowiednik Jarosława Kaczyńskiego nie każe mu się opamiętać. To są rzeczy absolutnie niechrześcijańskie i to wszystko pod znakiem krzyża i z nadużywaniem tych wszystkich słów poetów, które znamy w innym kontekście. To jakieś szaleństwo, najgorszy sen i myślę, że każdy Polak, który tam przechodził i widział to z oddali, musiał być załamany" - stwierdził prezydencki doradca.

Prof. Roman Kuźniar skomentował także fakt zamienienia przez Rosjan tablic w Smoleńsku.

"To przecież myśmy sprokurowali ten incydent, grupa ludzi, która tę tablicę bez uzgodnienia tam umieściła. Tak się nie robi, tego typu rzeczy zawsze się uwzględnia z miejscowymi władzami. Nie można mieć pretensji do Rosjan, że zareagowali na to, tylko że myśmy nie chcieli podjąć na ten temat dialogu" - uważa prof. Kuźniar.

"Uważam, że po naszej stronie doszło do zaniedbania i braku wyobraźni, to była bomba zegarowa podłożona pod wizytę prezydenta Komorowskiego" - dodał doradca. Nie chciał jednocześnie przesądzać, czy była to wina MSZ, czy "innej instytucji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj