Dziennik Gazeta Prawana logo

Raport komisji Olewnika - policjanci oszukiwali szefów

6 maja 2011, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Raport komisji Olewnika - policjanci oszukiwali szefów
AP
Komisja badająca sprawę śmierci Krzysztofa Olewnika ma już gotowy projekt raportu. To długa lista błędów policji i prokuratury. Niestety, większość winnych uniknie zarzutów - już się przedawniły

Szef komisji Marek Biernacki (PO), który podkreśla, że komisja pracowała zgodnie i ponad podziałami politycznymi, przedstawi posłom raport w przyszłym tygodniu. Na 10 maja zaplanowano dyskusję nad projektem, potem posłowie będą mogli zgłosić poprawki. Głosowanie nad raportem zaplanowano na 13 maja. Potem trafi on do marszałka Sejmu i będzie poddany pod głosowanie całej izby.

Jak podkreślają członkowie komisji, część zmian w prawie już nastąpiła, nad innymi trwają prace. Prokurator Generalny Andrzej Seremet także zapowiedział zmianę prokuratorskiej praktyki w sprawach dotyczących porwań. W zamyśle pozostają zmiany w zasadach pracy operacyjnej policji oraz przepisach o ochronie tajemnic.

Projekt raportu zawiera analizę błędów oraz wnioski personalne, kto powinien ponieść odpowiedzialność za zaniedbania w sprawie Krzysztofa Olewnika, i systemowe - o patologiach i zmianach w prawie. Lista odpowiedzialnych za zaniedbania może się okazać długa, ale zarazem może ona w części pozostać jedynie dokumentem historycznym - ewentualna możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej prokuratorów jest już przedawniona. Zarzuty karne w sprawie usłyszeli policjanci z Radomia - m.in. emerytowany już komisarz Remigiusz M., szef grupy ścigającej porywaczy.

Krzysztof Olewnik, porwany w październiku 2001 r. syn mazowieckiego biznesmena, był przez policję i prokuraturę nieskutecznie poszukiwany przez kilka lat. W trakcie śledztwa prowadzonego w prokuraturze w Sierpcu do 2005 r. nie udawało się wpaść na trop porywaczy. Już wówczas rodzina zabiegała o przekazanie sprawy do Warszawy. Mijały kolejne miesiące, a postępów wciąż nie było. Tymczasem rodzina Olewników przekazała porywaczom 300 tysięcy euro okupu - nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Kilka miesięcy późnej Krzysztof Olewnik został zamordowany.

W raporcie komisji ma się znaleźć stwierdzenie, że w pierwszym okresie prowadzenia śledztwa ministrowie spraw wewnętrznych oraz szefostwo policji byli wprowadzani w błąd. Chodzi o okres, gdy ministrami w rządach SLD-UP byli Krzysztof Janik i Ryszard Kalisz. "Istotny fragment raportu ma dotyczyć nieprawidłowości w kontaktach między Biurem Spraw Kryminalnych mazowieckiej komendy wojewódzkiej, policyjnymi władzami z Radomia i Płocka, a komendą główną i MSWiA" - informuje PAP jeden z członków komisji śledczej. Nie wiadomo, czy komisja uzna to za celowe działanie, czy za błędy policji wynikające z nieumyślnych nieprawidłowości w pracy.

Śledztwo w sprawie porwania Olewnika przyspieszyło dopiero, gdy sprawa trafiła w ręce prokuratora Radosława Wasilewskiego z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dziś wiadomo, że w tym okresie Krzysztof Olewnik już nie żył. Komisja krytycznie oceniała wcześniejsze częste zmiany prokuratorów referentów tej sprawy. Dzięki wnikliwszej niż poprzednio analizie dowodów i zmianie ekipy policyjnej z radomskiej na warszawską udało się zatrzymać osoby uznane za porywaczy i zabójców. Śledztwo przekazano do prokuratury w Olsztynie. Obecnie nieprawidłowości i zaniechania w całej sprawie bada Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.

Wcześniej, w latach 2001-05 podejrzane rzeczy działy się z aktami sprawy: z parkingu w stolicy skradziono policyjne auto z materiałami śledztwa (prokuratura umorzyła dochodzenie, choć policjanci konwojujący akta początkowo mieli w nim przedstawione zarzuty). Kolejne niezwykłe zdarzenia w sprawie to samobójstwa trzech sprawców zbrodni: herszta bandy Wojciecha Franiewskiego (powiesił się po zatrzymaniu) oraz Sławomira Kościuka (odebrał sobie życie w celi po ogłoszeniu wyroku dożywocia) i Roberta Pazika (także powiesił się w areszcie) oraz strażnika więziennego pilnującego kilku ze skazanych w sprawie. Prokuratura umorzyła śledztwa w tych sprawach uznając, że nie było udziału osób trzecich w targnięciu się Franiewskiego, Kościuka i Pazika na ich życie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj