Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller chce zreformować SLD. Oto, co zamierza zmienić

27 października 2011, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef klubu parlamentarnego SLD Leszek Miller zapowiedział , że będzie się starał bardziej "uspołecznić Sojusz", aby więcej osób miało świadomość, że uczestniczy w podejmowaniu decyzji. Nie zdradził jednak, czy to oznacza prawybory na szefa SLD.

Były premier powiedział to dziennikarzom przed spotkaniem ze swoimi partyjnymi kolegami w jego macierzystym kole - Łódź Śródmieście. Teraz będzie członkiem koła SLD w Gdyni, skąd został wybrany do Sejmu.

Jak mówił, po tej trudnej lekcji, jaką SLD otrzymał, będzie się też starał, by "w tej niewielkiej rodzinie parlamentarnej" ułożyć stosunki partnerskie, by było więcej życzliwości i współpracy. "I więcej zdolności do mobilizacji, bo dziś Sojuszowi potrzebna jest mobilizacja" - dodał.

Na spotkaniu z łódzkimi politykami SLD, które odbyło się w wypełnionej po brzegi jednej z sal kinowych, wspominał, że Łódź była dla niego bardzo ważna. Przypomniał, że to właśnie w tym mieście odnosił swoje największe sukcesy polityczne. W wyborach do Sejmu w 2001 roku Miller uzyskał ponad 140 tys. głosów.

W 2007 roku Miller wystąpił z SLD protestując w ten sposób przeciw decyzji kierownictwa partii o nierekomendowaniu jego osoby jako kandydata SLD na listach wyborczych centrolewicowej koalicji Lewica i Demokraci (SLD, SdPl, PD, UP). W końcu wystartował (bez powodzenia) do parlamentu z listy Samoobrony. Uzyskał ponad 4 tys. osób.

Później założył własne ugrupowanie Polska Lewica. Trzy lata później został ponownie przyjęty do SLD. Zadecydowali o tym działacze Koła Śródmiejskiego tej partii w Łodzi - tego samego, z którego wcześniej wystąpił.

B. premier przyznał, że etap łódzki będzie "przechowywał w swoim sercu jako szczególny i wyjątkowy"; mówił, że kiedy myśli o tym mieście, to ogarnia go "mgiełka sentymentalna". "Będę razem z wami w waszych sukcesach i porażkach, jeśli będą, bo limit porażek został już wyczerpany. Dziękuję za przyjaźń i ciepłe uczucia" - dodał.

Ale - jak mówił - życie toczy się dalej. "Ponieważ zdobyłem mandat w innym okręgu - przyjechałem się pożegnać. Będę starał się zaskarbić sobie zaufanie mieszkańców Pomorza, by za cztery lata odświeżyli mi ten mandat" - dodał. Ma nadzieję, że teraz będzie kojarzony z Gdynią, tak jak kiedyś z Łodzią.

Brawa otrzymał Miller w chwili kiedy powiedział, że zdecydował się kandydować na przewodniczącego SLD. Wtedy dopiero zorientował się, że się przejęzyczył. "To znaczy: zdecydowałem się kandydować na przewodniczącego klubu parlamentarnego SLD" - sprostował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj