Hofman mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że gabinety polityczne stały się przechowalnią dla ludzi, których kompetencje nie są do końca udowodnione. Dlatego też - powiedział - PiS ponownie złożył w Sejmie, nierozpatrzony w poprzedniej kadencji, projekt nowelizacji ustaw: o pracownikach samorządowych, o Radzie Ministrów i o pracownikach urzędów państwowych zmierzający do likwidacji gabinetów politycznych.
Jak napisała w poniedziałek "Gazeta Wyborcza", mimo że PO obiecywała zmniejszyć administrację, gabinety polityczne ministrów czy w samorządach wciąż są liczne; pracownicy gabinetów zajmują się obsługą ministrów, mają im doradzać, nadzorować przygotowanie dokumentów; w gabinetach politycznych w MSW i resorcie cyfryzacji jest po siedem osób, w Ministerstwie Kultury - pięć; w kancelarii premiera jest 22 doradców i czterej asystenci polityczni.
Według rzecznika PiS odkąd PO zaczęła rządzić, gabinety polityczne kosztowały blisko 3 mld złotych. Hofman mówił, że wolałby, abyzamiast gabinetów politycznych w ministerstwach, powstawały gabinety stomatologiczne w szkołach.
- powiedział Hofman. Jak dodał, należałoby zlikwidować gabinety polityczne i dać możliwość ministrom zatrudniania ekspertów pod warunkiem, że spełniają odpowiednie kryteria.
Ponadto Hofman zapowiedział w poniedziałek, że na przypadające pod koniec lutego 100 dni obecnego rządu PO-PSL, Prawo i Sprawiedliwość podsumuje całe 5 lat koalicyjnych rządów gabinetu Donalda Tuska. - powiedział rzecznik PiS.
Według niego przedstawione zostaną .