Zarząd krajowy PO upoważnił w środę premiera Donalda Tuska do rozmów z klubami parlamentarnymi w sprawie zbudowania większości dla reformy emerytalnej, jednocześnie PO zamierza nadal przekonywać PSL do podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn. W poniedziałek odbyło się spotkanie koalicyjne PO-PSL ws. reformy emerytalnej.
Rostowski, odnosząc się w TOK FM do tego spotkania ocenił, że podczas negocjacji .
- powiedział minister finansów. Jak ocenił, .
Minister przekonywał, że sposobem na wyższe emerytury jest przedłużenie wieku emerytalnego. - powiedział.
Odnosząc się do pomysłu PO ws. tzw. częściowych emerytur Rostowski wyjaśnił, że chodzi o to, by osoba, która przejdzie na taką emeryturę, mogła nadal pracować na część etatu.
Na taką emeryturę - zaznaczył - mogłyby przechodzić kobiety po 62. lub 63. roku życia, mężczyźni - po 65. Minister podkreślił, że taki pomysł powstał m.in. w wyniku konsultacji społecznych. Przyznał, że we wstępnej wersji zakładano, że taka częściowa emerytura miałaby wynieść 1/3 uzbieranych składek, czyli około 425 zł.
- wyjaśnił.
Dopytywany, dlaczego nie udało się porozumieć z PSL, odparł: .
Rostowski ocenił jednak, że dyskusja ostatnich kilku dni . Jak powiedział, .
Minister nie chciał powiedzieć, która z propozycji PSL - jego zdaniem - jest do przyjęcia. .
PSL nie godzi się na rządową propozycję podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Ludowcy chcą m.in. podwyższenia wieku emerytalnego o dwa lata do 2020 r. - dla kobiet do 62. roku życia, a mężczyzn do 67. oraz emerytur częściowych i dopłat do kapitału emerytalnego dla matek.
Minister ocenił w czwartek, że pomysł PO ws. częściowych emerytur. - dodał.
Pozytywnie ocenił też .
- oświadczył. Rostowski uważa, że PSL PO ws. reformy emerytalnej, jeśli chodzi jej o skutki do 2020 roku.
- powiedział. - powiedział.
Pytany, czy jest pewien, że znajdzie się jakieś rozwiązanie ws. emerytur w ramach koalicji PO-PSL, minister odparł: .
Jak dodał, bardzo się cieszy, że są partie gotowe poprzeć reformę emerytalną i są partie - np. PiS - które są gotowe poprzeć reformę deregulacyjną. "Rządzi się po coś, aby Polska była bogatsza, silniejsza, bezpieczniejsza, a także bardziej sprawiedliwa" - oświadczył Rostowski.