Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin broni sędziego Tuleyi. "Nie naruszył prawa"

9 stycznia 2013, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Gowin
Gowin broni sędziego Tuleyi /Newspix
Minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin, choć uważa, że sędzia Tuleya nie powinien porównywać metod CBA do działań stalinowskich śledczych, to jednak nie złamał prawa. Dlatego tez nie będzie dyscyplinarki. Uznał też, że jeśli to wielogodzinne przesłuchania przez CBA to prawda, to sprawą powinni zająć się prokuratura.

W rozmowie z Jedynką minister powiedział jednak, że sędzia przesadził, porównując działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego z praktykami stalinowskich służb bezpieczeństwa. Gowin nie widzi jednak podstaw do postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego. Sprawę powinien, jego zdaniem, rozstrzygnąć samorząd sędziowski. Jarosław Gowin przypomniał, że kodeks etyczny, uchwalony przez Krajową Radę Sądownictwa, nie pozwala sędziom na komentowanie wyroków. Wielu sędziów uważa jednak za swój obowiązek podjęcie dialogu z opinią publiczną.

Gość Polskiego Radia podkreślił, że jeśli sędzia komentuje wyroki, to musi się liczyć z oceną swoich działań przez opinię publiczną, a także przez polityków. Minister oświadczył, że nie ma zastrzeżeń co do wydanego przez sędziego Tuleyę wyroku w sprawie Mirosława G. Dodał, że wyrok jasno określa granicę korupcji w relacjach pacjent-lekarz. Szef resortu powiedział, że jeśli CBA prowadziło wielogodzinne przesłuchania w sprawie doktora G., to naruszono w ten sposób prawo i powinna się tym zająć prokuratura i sąd.

Jarosław Gowin oświadczył, że jego ministerstwo nie ma sygnałów o problemach, spowodowanych reformą sądów, która weszła w życie od początku roku. Podkreślił, że każdy obywatel może załatwić swą sprawę w tym samym sądzie, co przedtem, a namacalnym efektem reformy jest likwidacja kilkudziesięciu etatów prezesów sądów. Sędziowie mogą z kolei prowadzić sprawy w dwóch, a nawet trzech sądach. Minister sprawiedliwości oświadczył, że nie może tolerować sytuacji, w której Polacy latami czekają na wyrok sądu, a sędziowie z Warszawy mają nawet siedem razy więcej obowiązków, niż ich koledzy z małych sądów na prowincji.

Gowin dodał, że czeka na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie reformy sądów. Wyraził przekonanie, że będzie ono po myśli obywateli. Jeśli jednak Trybunał uzna, że reforma sądów jest niezgodna z konstytucją, to zdaniem ministra wskaże kierunek zmian. Komentując zapowiedzi rozpoczęcia w Krakowie procesu w sprawie działań kościelnej Komisji majątkowej, Jarosław Gowin powiedział, że zwrot majątku Kościołowi katolickiemu był słuszny. Naprawiał bowiem krzywdy okresu komunistycznego. Zdaniem ministra, w pracach komisji doszło jednak do wielu nieprawidłowości. Gość Polskiego Radia podkreślił, że jeśli złamano prawo, to winni muszą ponieść konsekwencje, niezależnie od tego, czy są urzędnikami, czy duchownymi. Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)Siekaj/zr

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj