Sławomir Nowak 10 stycznia miał wziąć udział w konferencji prasowej w Wieliczce. Jej organizatorem był krakowski poseł Platformy Obywatelskiej Ireneusz Raś. Nowak miał mówić na temat inwestycji drogowych i kolejowych w Małopolsce.
W laboratorium badawczym Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad stawiło się ponad dwudziestu dziennikarzy. Konferencja miała się rozpocząć o 13.30. Gdy grupa oczekiwała w korytarzu na rozpoczęcie spotkania minister Nowak uczestniczył w rozmowach z lokalnymi samorządowcami i politykami.
- - relacjonował "Presserwisowi" Bartosz Piłat, dziennikarz krakowskiej redakcji "Gazety Wyborczej".
Gdy dziennikarze odchodzili, Wiktor Kammer próbował ich zatrzymać. – mówi Paweł Pawlica, krakowski korespondent Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia.
Ministerstwo transportu w oficjalnym stanowisku tłumaczy, że Sławomir Nowak nie miał wiedzy o tym, że dziennikarze oczekujący w budynku nie zostali odpowiednio poinformowani o opóźnieniu. Na pytanie - dlaczego Nowak nie skrócił narady z samorządowcami - rzecznik resortu, Mikołaj Karpiński odpowiedział, że minister nie organizował tego spotkania, ani nie był gospodarzem konferencji.
A poseł Ireneusz Raś w rozmowie z "Presserwisem" dodał, że jeśli dziennikarze czują się oburzeni, to niech do niego napiszą.