Reklama

Co pan by powiedział politykom PiS, którzy mówią: Oburzeni zrozumieją prędzej, czy później, że nadzieja jest tylko w nas? - pytał m.in. w RMF FM Konrad Piasecki.

Nadzieja jest w tych, którzy widzą trudną sytuację społeczną, gospodarczą w Polsce. Wiem, że nadzieja jest w tych wszystkich, którzy w sobotę byli w sali BHP - odpowiedział szef "Solidarności".

Lider "S" stwierdził także, że nie przekonują go ci, którzy mówią, że będzie nowym liderem prawicy.

Duda pozostanie szefem "Solidarności" - deklaruje przewodniczący związku.

Zapowiada on strajk generalny. Jego zdaniem ruch należy w tej kwestii do rządu.

26 marca będzie strajk generalny, chyba że rząd stuknie się w głowę i wycofa projekt elastycznego czasu pracy - stwierdził Duda.

Związkowy lider wyjaśnia także, dlaczego nie może skorzystać z zaproszenia na dzisiejsze spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowskim.

Dziękuję prezydentowi za zaproszenie, ale nie mogę się dziś z nim spotkać. Wszyscy zgromadzeni w sobotę w Sali BHP przygotowują petycje do prezydenta. Zanim pójdę na spotkanie muszę zebrać pod petycją wszystkie podpisy. Nie mogę zawieść ludzi, poprosiłem prezydenta o przełożenie spotkania - mówił przewodniczący związku.

Na spotkanie z prezydentem przyjdę razem z Pawłem Kukizem - dodał Piotr Duda.