Anna Grodzka i Robert Biedroń biją na alarm. Sprawdzili, że w ponad
350-stronnicowej podstawie programowej ani razu nie padają słowa: "gej"
czy np. "lesbijka". To jednak dopiero początek.
Posłowie idą za ciosem i do minister edukacji narodowej Krystyny Szumilas ślą petycję. Przekonują w niej, że nie wiadomo, czego o homo- i transseksualizmie mają się dowiedzieć uczniowie w szkole czy dzieci w przedszkolu.
Grodzka i Biedroń przekonują, że nawet raz nie padają tam słowa bądź sformułowania takie jak
Z kolei sformułowania typu wywołują ich niepokój. - podkreślają.
- mówi Onet.pl Krystian Legierski, działacz ruchu LGBT.
Zdaniem Anny Grodzkiej i Roberta Biedronia nie ulega wątpliwości, że
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Powiązane