Minister transportu został przesłuchany w warszawskiej prokuraturze w związku ze złożonymi przez siebie oświadczeniami majątkowymi Chodzi o sprawę zegarka, którego Sławomir Nowak nie wpisał do rejestru korzyści. Nowak kilka miesięcy temu tłumaczył, że nie wpisał bo .
Gdy sprawa stała się głośna, zapewniał, iż jedyny wartościowy zegarek, który posiada, otrzymał w prezencie od żony i rodziców.
Po publikacjach prasowych oświadczenie majątkowe uzupełnił, ale prokuratura wszczęła śledztwo. Prokurator Dariusz Ślepokura wyjaśnia, że do przesłuchania ministra doszło kilka dni temu. Planowane jest też wezwanie kolejnych świadków.
- wyjaśnił Ślepokura. Prokurator nie chce jednak ujawniać, o jaką wartość chodzi. Tłumaczy to dobrem postępowania.
Śledztwo w sprawie ministra transportu Sławomira Nowaka prokuratura wszczęła po zawiadomieniu złożonym przez posła Solidarnej Polski Andrzeja Romanka.