Ktoś włamał się do domu europosła PO Krzysztofa Liska w Brukseli, kiedy
ten był z rodziną w Polsce. Teraz budynek sprawdzają eksperci od
wykrywania podsłuchów. Z mieszkania nic nie zginęło.
- mówi "Rzeczpospolitej" Krzysztof Lisek.
Europoseł podkreśla przy tym, że włamywacze nie dostali się do mieszkania przez wejście znajdujące się na tyłach budynku, ale frontowymi drzwiami. Wiadomo przy tym, że te nie miały systemu antywłamaniowego, a w domu nie było monitoringu.
Okolica, w której mieszka europoseł uchodzi za bezpieczną - jego dom stoi w zabudowie szeregowej.
Lisek w PE zajmuje się głównie sprawami międzynarodowymi - aktywnie działa na kierunku wschodnim. Jest m.in. stałym sprawozdawcą do spraw Gruzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Powiązane