Około dwóch tygodni - tyle czasu potrzebuje jeszcze prokurator na
przejrzenie i opisanie nagrań, na których widać posła Przemysława
Wiplera pod jednym z warszawskich klubów. Wszystkie filmy z monitoringu
mają łączną długość siedmiu godzin, jak podaje "Super Express".
- mówi tvn24.pl Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Zanim prokuratura podejmie taką decyzję musi przeanalizować nagranie z kilkunastu kamer. Mowa jest o 12 płytach.
10 z nich to filmy z kamer monitoringów przy ul. Mazowieckiej. Pozostałe dwie płyty to nagrania z kamer z izby wytrzeźwień oraz z kamer na dziedzińcu Komendy Rejonowej Policji Warszawa I przy ul. Wilczej.
Radio RMF FM podawało, że Przemysław Wipler miał być tak pijany, że nie był w stanie dmuchnąć w alkotest. Były parlamentarzysta PiS, a obecnie szef Stowarzyszenia Republikanie miał też zaatakować policjantów przed jednym z nocnych klubów w stolicy. Tymczasem sam poseł tłumaczył na Twitterze, że został brutalnie pobity przez mundurowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|