Mikrofon z baterią znaleziono pod krzesłem w kieleckiej siedzibie SLD.
Nie ujawniono, czy był to podsłuch - sprawą już zajęła się prokuratura.
Wiadomo tylko, że urządzenia znajdowało się w sali konferencyjnej, w której spotkać się mieli kieleccy radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Natychmiast wezwano policję, która zabezpieczyła znaleziony sprzęt.
- mówi Rafał Orłowski, rzecznik kieleckiej prokuratury.
Informuje przy tym, że urządzenie ma być zbadane przez biegłych, którzy określą jego parametry i określą, czy za jego pośrednictwem można było nagrywać rozmowy i dalej je przekazywać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|