Joński nie wątpi, że Bronisław Komorowski jest poirytowany cała sytuacją, bo dowiaduje się o wszystkim z mediów. Jednak polityk jest przekonany, że prezydent przy słabej pozycji Grzegorza Schetyny w PO będzie musiał zaakceptować decyzje Platformy. Rzecznik SLD podejrzewa, że w zamian być może będzie domagał się obecności "swoich ludzi" rządzie.
Rzecznik PiS Adam Hofman uważa, że teoretycznie Bronisław Komorowski mógłby podjąć samodzielną decyzję, bo do niego należy nominacja premiera. - stwierdził Hofman.
Szef Twojego Ruchu Janusz Palikot uważa, że nic nie jest przesądzone i za chwilę może okazać się, że po rozmowie prezydenta z Grzegorzem Schetyną na sali podczas głosowania nie będzie 20 osób i większości dla udzielenia wotum zaufania rządowi Ewy Kopacz nie będzie.
Z kolei wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk zapewnia, że nikt nie chciał postawić prezydenta w niezręcznej sytuacji. - zapewnił polityk PO.
Po zarządzie PO Tomasz Lenz poinformował dziennikarzy o decyzji władz Platformy. Dopiero później doszło do spotkania premiera z prezydentem.
Dziś rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że najprawdopodobniej Donald Tusk poda obecny gabinet do dymisji w przyszłym tygodniu.
CZYTAJ TAKŻE: Michał Kamiński: Kaczyńskiemu trudno będzie brutalnie atakować Ewę Kopacz>>>