Dziennik Gazeta Prawana logo

Seremet o aferze podsłuchowej: Nagrano 90 osób podczas przeszło 100 spotkań

17 czerwca 2015, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Seremet
Seremet o aferze podsłuchowej: Nagrano 90 osób podczas przeszło 100 spotkań/PAP
Nagrania z afery podsłuchowej obejmują przeszło sto spotkań, w których uczestniczyło około 90 osób. Poinformował o tym Prokurator Generalny Andrzej Seremet, który przedstawił na posiedzeniu sejmowej komisji do spraw służb specjalnych działania prokuratury w sprawie tej afery.

Jak powiedział Seremet, czterem osobom postawiono zarzuty. W śledztwie zabezpieczono nośniki informacji, na których zarejestrowano nagrania 21 spotkań. Przesłuchano 240 świadków, przeprowadzono 45 czynności oględzin, dokonano też 35 przeszukań i uzyskano 19 opinii kryminalistycznych. Jak poinformował Prokurator Generalny, przeprowadzono trzy eksperymenty procesowe oraz ekspertyzy specjalistyczne.

W trakcie śledztwa zgromadzono materiały o charakterze niejawnym, uzyskano też billingi oraz informacje dotyczące rachunków bankowych i maklerskich. Prokuratura zwróciła się do władz amerykańskich z wnioskiem o międzynarodową pomoc prawną dotyczącą serwisu internetowego, na którym magazynowane były pliki zawierające bezprawnie podsłuchane rozmowy.

Prokurator Generalny powiedział, że śledztwo w sprawie ujawnienia akt postępowania w sprawie afery podsłuchowej wszczęto zaraz po tym fakcie, czyli 8 czerwca. Seremet podkreślił, że działania podejmowane przez prokuratorów w zakresie udostępnienia akt należy uznać za prawidłowe, a zarzuty dotyczące ich ujawnienia, formułowane w mediach pod adresem prokuratury - za całkowicie niezasadne.

Prokurator Generalny dodał, że akta zostały upublicznione na skutek bezprawnego rozpowszechnienia informacji, które legalnie znalazły się w dyspozycji uczestnika postępowania. Podkreślił przy tym, że prokuratura nie mogła odmówić dostępu do akt osobom do tego uprawnionym.

Seremet powiedział, że udostępnieniu akt nie stoi na przeszkodzie to, iż zawierają one dane osobowe, w tym dane adresowe i tak zwane dane wrażliwe. Prokurator Generalny przypomniał także, że przed 8 kwietnia bieżącego roku brak było przepisu, który umożliwiałby prokuratorowi lub obligował go do utajnienia danych adresowych świadków, którzy nie chcieli zastrzec swego adresu.

Dodał, że nie zrobiła tego żadna z osób przesłuchanych w śledztwie w sprawie afery podsłuchowej.

ZOBACZ TAKŻE: Minister sprawiedliwości apeluje do prokuratora: Stała się rzecz straszna...>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj