- odpowiadał na zarzuty PiS, że to po wypowiedziach polityków PO Unia wzięła się za Polskę - tłumaczył na antenie Radia ZET były wiceszef resortu spraw zagranicznych. - dodał. Przypomniał też, że po wyborach samorządowych PiS skarżył się Unii Europejskiej na rząd. - stwierdził.
Jego zdaniem, rząd doczekał się wezwania przez Brukselę do wytłumaczenia się ze swych działań, bo do tej pory gabinet Beaty Szydło nie odpowiadał na listy komisarzy. - krytykował Trzaskowski.
Uznał też, że pismo szefa resortu sprawiedliwości bardziej bowiem zaszkodzi, niż pomoże. - ocenił. Tak bowiem, jak mówił, nie powinno się prowadzić polityki zagranicznej. - ostro oceniał.
Skrytykował też premier Beatę Szydło za sugestie, ze wiceszef KE, Frans Timmermans krytykuje Polskę, bo dostał medal od Bronisława Komorowskiego. Jego zdaniem, komisarz, choć bowiem surowo ocenia rzeczywistość, to jest przychylny Polsce. - podsumował.
Sugerował też prawdopodobny rozwój wydarzeń, jeśli Warszawa nie będzie współpracować z Brukselą. - przyznał.