Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński obrał twardy kurs. Kryzys konstytucyjny wszedł w fazę gorącą

10 marca 2016, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/Shutterstock
Zarówno politycy partii rządzącej, jak i opozycji liczą się z dalszym zaostrzeniem sporu o trybunał. To, jak się dalej rozwinie sytuacja, będzie w dużej mierze zależało od reakcji zagranicy.

Po wczorajszym orzeczeniu TK czeka nas wzrost napięcia i zaostrzenie wojny polsko-polskiej. Lider PiS Jarosław Kaczyński obrał twardy kurs, czego dowodem jest postawa wobec posiedzenia trybunału. Nie tylko nie wziął w nim udziału prokurator generalny czy przedstawiciel Sejmu, ale jeszcze przed wydaniem orzeczenia premier Beata Szydło zapowiedziała, że nie zostanie ono wydrukowane w Dzienniku Ustaw. Wczoraj potwierdził to minister sprawiedliwości. – – powiedział Zbigniew Ziobro.

Komunikat PiS jest prosty: orzeczenie trybunału zostało wydane wbrew ustawie. Ergo nie jest ważne. Dlatego PiS nie zamierza ustępować. – – mówi Stanisław Piotrowicz, poseł PiS, sekretarz stanu w kancelarii premiera. Nie wyjaśnił, co ma na myśli.

Postawa partii rządzącej oznacza, że prace TK mogą być sparaliżowane. Bo nawet jeśli TK będzie orzekał w sprawach zaplanowanych dużo wcześniej, nie wiadomo, jak do tego podejdzie PiS. Czy będzie publikował orzeczenia, czy też nie.

– deklaruje marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS. To oznacza, że dopóki prezes Rzepliński nie dopuści do orzekania kolejnych sędziów wybranych w tej kadencji przez PiS, rząd może nie publikować orzeczeń.

Z rozmów z politykami PiS wynika, że na razie nie ma mowy o żadnym ustępstwie pod adresem TK. Tym bardziej że wkrótce opinię o konflikcie wobec trybunału ma wydać Komisja Wenecka. Ustępstwa teraz mogłyby dodać paliwa opozycji i komisji, dlatego w najbliższych dniach kurs może się nawet zaostrzyć. To nie znaczy, że wśród polityków twarda postawa w konflikcie z trybunałem popierana jest przez wszystkich.

PiS może próbować grać na przeczekanie. Kadencja prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego kończy się w grudniu i potem partia rządząca będzie miała szansę wskazać jego następcę. – – mówi jeden z polityków.

Rząd i polska dyplomacja sporą część swoich wysiłków będą musiały teraz skierować na osłonę przed skutkami międzynarodowymi wojny o trybunał. I tu także kurs będzie zapewne twardy. – – twierdzi polityk PiS.

Wytracanie energii na obronę stanowiska PiS w kwestii TK utrudni walkę o realne interesy na arenie międzynarodowej. Przykładem są ostatnie propozycje Komisji Europejskiej zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych, które przewidują, że mieliby być oni zatrudniani na praktycznie identycznych warunkach jak inni pracownicy w danym kraju (Polacy pracujący na delegacji w Niemczech musieliby otrzymywać wynagrodzenie takie jak Niemcy). To byłby cios w nasze firmy, które realizują kontrakty w bogatych krajach UE. Pytanie, czy rząd PiS, który nie ma zbyt wielu sojuszników w Komisji Europejskiej, będzie w stanie tym zmianom się przeciwstawić.

Kolejna rafa związana jest z planem Morawieckiego. Proponowana przez rząd zmiana zakłada, że to wojewodowie, a nie marszałkowie będą decydowali o regionalnych programach operacyjnych (czyli unijnych funduszach w regionach). Jednak by przeprowadzić taką zmianę, PiS potrzebuje dobrej woli Komisji Europejskiej. Jest także kwestia szczytu NATO w Polsce i realizacji naszych postulatów (piszemy o tym poniżej). – – mówi jeden z polityków PiS.

Opozycja wierzy, że PiS zmięknie pod wpływem nacisków międzynarodowych. – – podkreśla Tomasz Siemoniak z PO. Europarlamentarzyści Platformy mają przygotować plan działań w instytucjach unijnych, których celem jest wywarcie presji na rząd PiS, aby ten zastosował się do decyzji Komisji Weneckiej.

Na takie działania liczy też Nowoczesna. Ryzykiem tej strategii jest to, że PiS będzie oskarżał PO i resztę przeciwników o „donosy” do Brukseli.

W Polsce w najbliższą sobotę ma się odbyć manifestacja z udziałem KOD. – – ocenia Władysław Kosiniak-Kamysz. Temperaturę sporu podgrzał jeszcze bardziej wczorajszy wyciek orzeczenia TK. Publicyści sprzyjający prawicy przekonują, że był on uzgadniany z politykami Platformy. PO kolportuje wersję, że wyrok „wypuścił” sędzia TK Piotr Pszczółkowski, do niedawna poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj