- poinformował podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie poseł Platformy Cezary Tomczyk.
- doprecyzował.
Z kolei rzecznik PO Jan Grabiec podkreślał, że politycy jego ugrupowania chcą uzyskać kompetentną i wyczerpującą informację od szefa MON na temat jego polityki personalnej w spółkach, które mu podlegają. - mówił Grabiec.
Z kolei Tomczyk, tłumacząc niepokój posłów PO, wskazał kilka przykładów kontrowersyjnych - według niego - nominacji. - mówił poseł PO.
Wśród innych przykładów Tomczyk wskazał nowego prezesa spółki Jelcz czy szefa radomskiego Łucznika. Zdaniem polityków PO resort obrony narodowej stosuje zasadę "mierny, ale wierny". Tymczasem - jak mówił Tomczyk - w przypadku MON i polskiego przemysłu zbrojeniowego powinno chodzić o coś więcej. - podkreślił.
Tomczyk stwierdził też, że w związku z "ogromnymi zawirowaniami kadrowymi" Polska Grupa Zbrojeniowa przestaje normalnie funkcjonować. - zaznaczył.
Poseł Michał Jach (PiS), przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, zapowiedział w rozmowie z PAP, że zgodnie z regulaminem Sejmu w ciągu miesiąca zwoła posiedzenie komisji. Podkreślił jednocześnie, że duża część firm zbrojeniowych była w złym stanie i dlatego konieczne są w nich zmiany personalne. - powiedział.
Według niego, w szczególnie złej sytuacji ekonomicznej jest przemysł stoczniowy w ramach PGZ, a także Polski Holding Obronny. - ocenił Jach. Dodał jednak, że sytuacja zaczyna się poprawiać.
- powiedział poseł PiS. Zwrócił uwagę, że do zmian w spółkach nie dochodzi "z dnia na dzień".