Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier Szydło: Podkomisja powinna pracować aż do wyjaśnienia zdarzeń ze Smoleńska

15 września 2016, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Beata Szydło
Premier Beata Szydło/PAP
Podkomisja, którą MON powołało do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, powinna pracować tak długo, aż wyjaśni, co stało się 10 kwietnia 2010 roku – powiedziała w czwartek premier Beata Szydło.

Szefowa rządu pytana była o ocenę zaprezentowanych w czwartek przez przedstawicieli podkomisji smoleńskiej informacji z przebiegu jej dotychczasowych prac oraz o to, jak długo podkomisja powinna pracować.

– powiedziała premier.

Jak dodała, "komisja będzie działała tak długo, aż zostanie wypełniona jej misja, która sobie określiła, czyli wyjaśnione przyczyny i to, co się wydarzyło w Smoleńsku 10 kwietnia".

Szef MON Antoni Macierewicz mówił w czwartek, że nie należy spodziewać się, że komisja przedstawi winnych, bo to nie jest jej zadaniem. Wyjaśniał, że powodem jej powołania jest niesolidność działań podejmowanych przez poprzednie gremia. Minister poinformował, że zdecydował o odtajnieniu i udostępnieniu opinii publicznej materiałów dotyczących katastrofy.

Przewodniczący podkomisji dr Wacław Berczyński mówił podczas konferencji, że nie przyjmuje ona żadnych wstępnych hipotez, żadnych założeń. Przekazał jednak, że znaleziono dowody wskazują na to, że niektóre dane były manipulowane.

Podkomisja została powołana w lutym przez szefa MON Antoniego Macierewicza. Wcześniej przyczyny katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. badała do lipca 2011 r. Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. Macierewicz, który wcześniej stał na czele parlamentarnego zespołu smoleńskiego kwestionował jej ustalenia.

Komisja Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Członkowie komisji podkreślali, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. Ponadto w raporcie wskazano m.in. na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

Z kolei ostatni, opublikowany w kwietniu 2015 r. raport kierowanego przez Macierewicza zespołu parlamentarnego, zawierał tezę, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów m.in. na lewym skrzydle, w kadłubie i prezydenckiej salonce.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi - 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj