Skarżący się prokuratorzy uważają, że zostali zdegradowani m.in. bez uzasadnienia i możliwości odwołania się od tych decyzji. MS odpowiada, że przeniesienia do innych zadań służbowych odbywały się w zgodzie z obowiązującymi przepisami i zachowaniem praw osób, których decyzje te dotyczyły.
Wprowadzona w marcu reforma prokuratury polegała m.in. na połączeniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, rozdzielonych w marcu 2010 r. Jeden z przepisów stanowił, że z dniem wejścia ustawy w życie wygasają kadencje prokuratorów powołanych do pełnienia funkcji w jednostkach prokuratury powszechnej.
O skargach poinformował w niedzielę PAP prok. Krzysztof Parchimowicz, szef tworzącego się stowarzyszenia prokuratorów Lex Super Omnia (łac. prawo ponad wszystkim). Jak powiedział, każda skarga jest indywidualna, ale podstawa prawna ta sama. - powiedział Parchimowicz.
Podkreślił, że w żadnej ze skarg nie są formułowane roszczenia finansowe. - powiedział Parchimowicz.
- dodał prokurator.
W opublikowanej w niedzielę przez Radio ZET skardze Parchimowicz powołał się na naruszenie dwóch artykułów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności - prawa do rzetelnego procesu sądowego i prawa do skutecznego środka odwoławczego. Napisał m. in., że został pozbawiony możliwości zaskarżenia podjętej wobec niego decyzji na drodze sądowej i że rozstrzygnięcie prokuratora generalnego było arbitralne.
- napisał prokurator w skardze.
Podniósł też, że reforma nie przyznała prokuratorom prawa do odwołania się od decyzji o przeniesieniu na niższe stanowisko. Na ten fakt zwrócił też uwagę RPO, który w kwietniu zaskarżył reformę prokuratury do TK.
Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta powiedział PAP, że nowa ustawa o prokuraturze od początku zakładała reorganizację tej instytucji poprzez wzmocnienie prokuratur liniowych w prowadzeniu postępowań, co postulowali również sami prokuratorzy. - powiedział Kaleta.
Skarży się zaledwie garstka śledczych. W prokuraturze mamy 6 tysięcy śledczych. Problem mieliby ci prokuratorzy, jakby ludzie zaczęli się na nich skarżyć za to, jak działała prokuratura- tak działania śledczych skomentował za to wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki.
W trakcie prac w Sejmie nad ustawami wprowadzającymi reformę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówił, że rząd musi mieć wpływ i chce odpowiadać za bezpieczeństwo obywateli. Zapowiedział także skierowanie wszystkich prokuratorów do prowadzenia postępowań. - mówił wtedy Ziobro.
Zmiany krytykował poprzedni prokurator generalny Andrzej Seremet. Przeciw połączeniu funkcji MS i PG opowiadały się też Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratury, negatywna była również ocena I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf. Przeciw ustawom - podczas prac parlamentarnych - były wszystkie kluby opozycyjne.