Dziennik Gazeta Prawana logo

To "miało się wydarzyć". Mnożą się teorie spiskowe na temat wydarzeń w Sejmie

18 grudnia 2016, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sejm i policja
Sejm i policja/PAP
Obie strony wydarzeń w Sejmie i na ulicach Warszawy mają swoje teorie spiskowe na temat rozwoju sytuacji. Mówią o nich użytkownicy mediów społecznościowych, niektórych mediów a także poważni politycy - choćby wicemarszałek Joachim Brudziński.

Pierwsze teorie spiskowe pojawiły się w nocy z piątku na sobotę, tuż po zajściach w Sejmie. Tuż po północy przez krótki czas w przestrzeń powietrzną Polski nie mogły wlatywać rejsowe samoloty. To wywołało pewną panikę na Twitterze. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" pisał, że "to się nie dzieje", a inni internauci obawiali się, że to może być nawet początek stanu wojennego. Na szczęście wszystko szybko się wyjaśniło - to była awaria radaru. Gdy została usunięta, wszystko wróciło do normy.

DŻIZAS !!!!!!! TO SIĘ NIE DZIEJE !!!! https://t.co/7i7JqWajsY

Bartosz T. Wieliński (@Bart_Wielinski) 16 grudnia 2016

Drugim "niezwykłym zdarzeniem" było zachowanie jednego z mężczyzn podczas antyrządowej demonstracji pod Sejmem. Szedł on ulicą, minął policjantów, w pewnej chwili ktoś obok rzucił świecę dymną. Gdy upadła na ziemię, mężczyzna... położył się przy niej. Najpewniej chodziło o wywołanie wrażenia, że został zaatakowany. W sieci pojawiły się sugestie, że ta akcja miała pokazać mediom, że policja atakuje demonstrantów. Na szczęście wszystko szybko się wyjaśniło - dementi o ataku gazem wydała sama policja.

Głos zabrał sam mężczyzna. "Oświadczam, że nie udawałem w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 podczas demonstracji pod Sejmem ani zmarłego ani rannego" - czytamy na jego profilu na Facebooku. "Wraz z innymi osobami próbowałem zablokować wyjazd samochodów, uznaliśmy, że posłowie PiS nie powinni opuszczać Sejmu przed osiągnięciem rozwiązania konfliktu. Policji udało się skutecznie utorować drogę dla posła Kaczyńskiego i innych, którzy odjechali. Wtedy ponownie wyszedłem na drogę i położyłem się na trasie przejazdu samochodów, żeby zablokować ewentualne kolejne auta. Ponieważ następne auta nie wyjechały, po chwili wstałem. Gdy leżałem na ziemi, podbiegło do mnie kilka osób, pytając się, czy trzeba mi udzielić pomocy na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że absolutnie nic mi nie jest" - tłumaczy Wojciech Diduszko.

ZOBACZ DZIWNE ZACHOWANIE MĘŻCZYZNY>>>

Dzisiaj z kolei swoje teorie spiskowe przedstawia prawa strona sporu politycznego. Jak pisze portal wpolityce.pl "z różnych źródeł w środowiskach opozycyjnych dochodzą do nas coraz bardziej niepokojące informacje. Wyłania się z nich przerażający plan dalszego destabilizowania państwa" - czytamy. Redakcja przedstawia 10-punktowy plan przejęcia budynku Sejmu przez opozycję i KOD. Jak sugerują autorzy tekstu, gdy władze Sejmu zezwolą na wejście dziennikarzy, to politycy opozycji "pod pozorem uspokojenia wprowadzają bojówkarzy KOD" - czytamy. Tamci z kolei mają otworzyć wszystkie drzwi i wpuścić swoich kolegów. "Rozpoczyna się okupacja, budowanie barykad, palenie ognisk z opon, prowokowanie rozróby, być może z użyciem broni. Główną siłą bojową akcji mają być ekstremiści z lewicowej organizacji Antifa, także z zagranicy oraz byli, a dziś bardzo zdeterminowani esbecy" - wynika z planu, przedstawionego przez prawicowy portal. To miałoby doprowadzić do obalenia rządu i przyspieszonych wyborów.

O prowokacjach mówił w Radiu ZET również Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w KPRM. Sugerował on, że ludzie rzucali się pod samochód premier Beaty Szydło.- mówił polityk.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZACHOWANIU PROTESTUJĄCYCH>>>

Poważne podejrzenia polityków rządzącej partii i wspierających ich publicystów wywołały też problemy firmy EmiTel, zarządzającej nadajnikami TVP. Okazuje się bowiem, że w Polsce są problemy z odbiorem nadawcy publicznego. Jak donosi wpolityce.pl, z tego powodu, wielu ludzi nie mogło obejrzeć orędzia premier Beaty Szydło. "Mamy nadzieję, że to zwykły przypadek" - napisali.

Do sprawy odniósł się też podczas swego przemówienia na manifestacji wicemarszałek Sejmu, Joachim Brudziński. - powiedział. Jego zdaniem chodzi o sześć województw. - dodał. Tymczasem firma EmiTel tłumaczy, że ma problemy z synchronizacją nadajników. Zobacz komunikat >>>

CZYTAJ WIĘCEJ O SŁOWACH WICEMARSZAŁKA BRUDZIŃSKIEGO>>>

Możliwe prowokacje sugeruje też ojciec Tadeusz Rydzyk. W swym oświadczeniu, umieszczonym na stronie Radia Maryja sugeruje, że komuś może zależeć, by w Polsce urządzić drugą Jugosławię. "To znaczy sytuację jak kiedyś przecież w spokojnej i pięknej Jugosławii, w której wywołali tak negatywne – jeden do drugiego – emocje, nienawiść, aż doszło do krwawych zamieszek i do wojny. Przy pomocy specjalistów od manipulacji i manipulujących mediów - a jest ich w Polsce wiele - można doprowadzić do wielkiego nieszczęścia" - czytamy w oświadczeniu. Dlatego też wzywa, by posługiwać się argumentami "prawdy" i "dobra", "nigdy argumentu siły".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj