"Jesteśmy bardzo zadowoleni, że były prezydent Lech Wałęsa również do nas dołączył"- powiedział w czasie przemówienia na placu Krasińskich Donald Trump. Z tłumu można było usłyszeć buczenie i gwizdy.
Jako pierwsza przed zgromadzonym w Warszawie tłumem wystąpiła Melania Trump. powiedziała małżonka amerykańskiego prezydenta.
Jak dodała, w czwartek miała szansę odwiedzić Centrum Nauki Kopernik, które określiła jako ciekawe i skłaniające do rozmyślań. - powiedziała.
Trump też zaczął swoje przemówienie od podziękowań. powiedział amerykański prezydent. Tłum co chwilę mu przerywał i skandował "Donald Trump!".
- kontynuował Trump. Ale tym razem zamiast owacji z publiki można było słyszeć buczenie i gwizdy. Podobnie reagowała część osób zgromadzonych na placu, gdy swoje miejsca zajmowali politycy opozycji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|