Wpis posła PiS nawiązywał do konkursu skoków na dużej skoczni w czasie igrzysk w Pjongczangu. Zawody w pięknym stylu wygrał Kamil Stoch, zaś drugie miejsce zajął Niemiec Andreas Wellinger. I właśnie do jego lokaty nawiązał Marcin Horała.
Polityk opublikował czarno-białe zdjęcie, na którym widać wyraźnie zmartwionego Donalda Tuska, otoczonego załamanymi ludźmi. Fotografię Horała opatrzył komentarzem: Wellinger przegrał.
Wellinger przegrał. pic.twitter.com/m0BiyFwrgx
— Marcin Horała (@mhorala) 17 February 2018
Wpis spotkał się z krytyką, momentami bardzo ostrą. Komentujący wytykali posłowi, że do niesmacznego żartu wykorzystał zdjęcie wykonane w czasie wizyty byłego premiera na terenach dotkniętych kataklizmem. - pytał Sylwester Pięta, dziennikarz Radia Gdańsk. - odpisał Horała.
Na kolejne krytykujące go wpisy również odpowiadał, tłumacząc, że wszystko to żart. "Szanuję opinię i staram się zrozumieć. Zwycięstwo Stocha to ogromna radość, ale jednak nie coś z obszaru sacrum, tworzące czas niestosowny do żartów" - napisał.
Jan Grabiec z PO odwdzięczył się innym politycznym żartem:
Poseł Horała zamieścił jeszcze jeden wpis: . Nawiązał w ten sposób do wpisu Donalda Tuska z czasu jego premierostwa, odnoszącego się do informacji będących początkiem afery podsłuchowej. W końcu, po kilku godzinach, zdecydował się przeprosić:
Zdjęcie od lat funkcjonowało na TT w kontekście "smutny Tusk" i było tak używane np. po wyborach nie budząc kontrowersji. Niemniej ze względu na to, że poza DT są na nim ludzie poszkodowani użycie go do żartu było niefortunne. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni.
— Marcin Horała (@mhorala) 17 February 2018