Senat w czwartek po godz. 19 rozpoczął posiedzenie, na którym zajmuje się uchwaloną po południu przez Sejm nowelizacją prawa oświatowego dotyczącą matur. Zgodnie z nią, jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący.

Przed debatą senatorów głos zabrał szef KPRM Michał Dworczyk. Odniósł się do sprawy strajku nauczycieli i sprawy matur. "Możemy dyskutować w tej chwili, kto zawinił, kto doprowadził do tego i kto miał największy wpływ, że dziś taka sytuacja ma miejsce, ale to jest dyskusja pomiędzy nami, politykami. Natomiast najtrudniej odnajdują się w tej sytuacji maturzyści i ich rodzice, bo oni przez ostatnie kilka tygodni nie wiedzieli czy matury się odbędą, czy nie" - powiedział.

Mówił, że rząd "z radością" przyjął czwartkową deklarację ZNP o zawieszeniu strajku. Za to trzeba podziękować nauczycielom, że w poczuciu obowiązku wobec uczniów, w poczuciu odpowiedzialności za swoich wychowanków wracają do pracy"- podkreślił Dworczyk. Szef KPRM zaznaczył jednocześnie, że strajk nauczycieli ma zostać zawieszony od 27 kwietnia, a czas na klasyfikację uczniów w związku z obowiązującymi przepisami jest do piątku. Jak zauważył, to powoduje "pewien kłopot".

Niemniej, niezależnie od tego jak ustosunkują się poszczególne rady pedagogiczne do apeli o przeprowadzenie klasyfikacji, my nie możemy pozostawiać tu żadnych znaków zapytania. My musimy przygotować takie wyjście awaryjne. I ustawa, nad którą izba debatuje jest właśnie wyjściem awaryjnym - wskazał.

My mamy nadzieję i ja mam nadzieję, że ta ustawa w ogóle nie zostanie wykorzystana i oby tak się stało, obyśmy później mogli powiedzieć: +Sejm i Senat pracowały przez dobę i z ustawy nikt nie skorzystał, bo chciałbym by we wszystkich szkołach odbyły się rady pedagogiczne, które przeprowadzą klasyfikacje. Tyle, że co w sytuacji gdy w jednej szkole czy dwóch czy dziesięciu szkołach takie rady się nie odbędą, a my nie uchwalimy tej ustawy, co wtedy? jak popatrzymy w oczy tym maturzystom, którzy nie będą mogli przystąpić do egzaminu dojrzałości? - pytał.

I dlatego bardzo państwa proszę, żebyśmy odłożyli nasze spory polityczne, wątpliwości mniej lub bardziej uzasadnione, dotyczące zarówno treści ustawy jak i trybu jej procedowania, bo tryb jest rzeczywiście ekstraordynaryjny, on jest zgodny z prawem ale ekstraordynaryjny. Więc bardzo proszę, byśmy odłożyli te wątpliwości na bok i byśmy wspólnie, niezależnie od barw politycznych uchwalili ją po to, żeby już dzisiaj wieczorem maturzyści mogli spokojnie pójść spać z pewnością, że 6 maja będą mogli przystąpić do egzaminów dojrzałości - zaapelował Dworczyk.