Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczne rozgrywki Białymstokiem. "To, co mnie uderzyło, gdy tu przyjechałem, to swastyki na murach"

29 lipca 2019, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Demonstracja przeciwko przemocy w Białymstoku
Demonstracja przeciwko przemocy w Białymstoku/PAP
Podlaska policja wciąż pracuje nad namierzeniem osób, które przed tygodniem złamały prawo. Jeden z agresorów stracił pracę. Wczoraj było już spokojniej.

W odpowiedzi na wydarzenia z białostockiego Marszu Równości z 20 lipca Lewica Razem, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Wiosna zorganizowały wczoraj w stolicy Podlasia wiec pod hasłem „Polska przeciw przemocy”.

– mówił wczoraj lider Lewicy Razem Adrian Zandberg. – – oskarżał polityków obozu rządzącego szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Rzecznik podlaskiej policji nadkomisarz Tomasz Krupa przekonuje, że w ostatnich latach nie dochodziło tu do tak agresywnych wydarzeń, jak te z ubiegłej soboty. – – mówi DGP Krupa. Ilu? – – pada odpowiedź. Do zamknięcia tego wydania DGP ustalono nazwiska 112 osób, których zachowanie wzbudziło zainteresowanie policji. Do 84 z nich policjanci już dotarli. Większość odpowie za wykroczenia, ale przynajmniej siedem osób ma zarzuty popełnienia przestępstwa znieważenia, atakowania policjantów lub kradzieży. Jeszcze w ubiegły poniedziałek Sąd Rejonowy w Białymstoku podjął decyzję o aresztowaniu na dwa miesiące mieszkańca powiatu monieckiego. Mężczyzna jest podejrzewany o dwa pobicia: 14-latka oraz innej osoby w centrum miasta.

„To miasto, w którym od stuleci żyli wspólnie i zgodnie ludzie różnych kultur. Dlatego nie godzimy się, żeby ktokolwiek identyfikował nas, białostoczan, z bandyckimi wybrykami marginalnej grupy” – napisały w specjalnym oświadczeniu władze Białegostoku. Ale rzeczywistość nie jest aż tak bezproblemowa. 2009 r. – seria ataków na zagranicznych studentów. 2011 r. – podpalenie centrum muzułmańskiego oraz drzwi do mieszkania polsko-pakistańskiego małżeństwa. 2013 r. – ogień podłożony pod drzwiami rodziny czeczeńskiej i polsko-indyjskiej. Większość tych spraw zakończyła się umorzeniem już na etapie policyjnego dochodzenia. Bo nie wykryto sprawców.

– mówi Konrad Dulkowski z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. – – dodaje.

W najgłośniejszej decyzji Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ z połowy 2013 r. napisano, że nazwa „swastyka” pochodzi z sanskrytu i oznacza „przynoszący szczęście”, dlatego trudno dopatrzeć się w niej propagowania faszystowskiego ustroju państwa. OMZRiK przypomina też inne umorzenie, sprzed roku. Autor portalu NiezalezneMediaPodlasia.pl opublikował cykl artykułów „Jak rozpoznać Żyda”. Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe, umarzając dochodzenie, napisała, że „przesłuchiwany nie działał w zamiarze nawoływania do nienawiści” i „nawet nie zapoznał się dokładnie z treścią cyklu”.

Zdaniem Anny Mierzyńskiej z inicjatywy Normalny Białystok w ostatnich wydarzeniach kluczowe było to, że władze wojewódzkie i Kościół dołączyły do grona przeciwników LGBT. Były odezwy do mieszkańców czytane podczas mszy. Metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda pisał, powtarzając za kard. Stefanem Wyszyńskim: „Non possumus”. – – opisuje.

Przypomina, że atmosferę od kilku tygodni podgrzewała również Fundacja Pro – Prawo do Życia. Co weekend rozstawiała transparenty na białostockim Rynku Kościuszki pod hasłem „Czego lobby LGBT chce uczyć dzieci?”. A niedawno złożyła w Sejmie ponad 260 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakładającym „ochronę dzieci przed przemocą seksualną ze strony aktywistów LGBT”.

– mówi 60-letni Eugeniusz.

Urodził się na Podlasiu, stąd też pochodzi jego rodzina. – – tłumaczy.

Tylko czy o wszystko można oskarżyć zewnętrzną inspirację? Przed tygodniem w grupie skandującej: „Wypierdalać”, był Tomasz P., ps. Dragon, który ma za sobą kilka wyroków, w tym za podżeganie do napadu. To wieloletni działacz stowarzyszenia kibiców Jagiellonii Dzieci Białegostoku. Był tam również nauczyciel ze szkoły podstawowej i poradni psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi. Gdy sprawa wyszła na jaw, obie placówki go zwolniły.

Policja dotarła już do 84 osób. Większość odpowie za wykroczenia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj