We wtorek wieczorem prezydium Sejmu zdecydowało, że najbliższe posiedzenie Sejmu zostanie przerwane w środę i wznowione po wyborach. Zostało to uzasadnione krótką kampanią wyborczą i prośbami posłów, żeby mogli jechać do okręgów.
- powiedziała Kidawa-Błońska.
- oceniła.
Najbliższe, ostatnie w tej kadencji posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę i było planowane do piątku. Zgodnie z harmonogramem, w środę izba ma rozpatrywać wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Głosowania przewidziano na 21.00. Po nich ma zostać przedstawiona m.in. informacja z działalności KRS w roku 2018 oraz RPO o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2018. Zakończenie środowych obrad planowane jest na 1:30 w czwartek.
"Trzeba wspierać przedsiębiorców, a nie dekretami ogłaszać, ile ma wynosić pensja. Tak było w socjalizmie"
Kidawa-Błońska skrytykowała również zapowiedzi podwyżki płacy minimalnej. - mówiła.
Oceniła, że takie podwyższanie płacy minimalnej "jest nierealne i szkodliwe".
- powiedziała.
Podkreślała, że PO ma inną wizję podwyższania pensji. - dodała.