W rozmowie z Konradem Piaseckim, Paweł Kowal powiedział, że powód, dla którego kandyduje do Sejmu jest bardzo prosty.
- – powiedział.
Jego daniem podstawy ustroju w Polsce są zagrożone. - – stwierdził Kowal.
Dodał, że widzi również zagrożenie dla "demokracji rozumianej w surowy, anglosaski sposób". Według niego fakt, że co tydzień ktoś z rządu wychodzi i wygraża prywatnym mediom, jest już pewną formą nacisku a ta może wywoływać autocenzurę.
Kowal pytany był również o wystąpienie Lecha Wałęsy podczas niedzielnej konwencji KO, kiedy były prezydent nazwał śp. Kornela Morawieckiego "zdrajcą". Polityk przyznał, że w pewnym momencie pojawiła się w jego głowie myśl, że w związku z wypowiedzią prezydenta będą kłopoty.
- – stwierdził Kowal.
Dodał, że "trzeba się pogodzić z tym, że czasami poglądy Lecha Wałęsy są takie, że trudno je zaakceptować".
Mocno podkreślił, że nie zgadza się z tymi poglądami byłego prezydenta. - - powiedział.