Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, doniesienie dotyczy braci K., czyli osób, które wynajmowały kamienicę Mariana Banasia.

Całość objęta jest tajemnicą informacji finansowej.

Dziennikarze dowiedzieli się, że chodzi o wyjątkowo niski czynsz, który bracia K. płacili Banasiowi. Według przepisów, które obowiązywały w tym czasie, niski czynsz również jest korzyścią, z której trzeba się z państwem rozliczyć. Z racji braku zgłoszenia, pojawiło się zgłoszenie do prokuratury.

Urzędnicy Ministerstwa Finansów odkryli też niejasne przepływy sporych sum między Marianem Banasiem a braćmi K. Okazuje się, że nie są to opłaty za wynajem nieruchomości.

Resort finansów miał przesłać do prokuratury ponad sto stron - zawiadomień, uzasadnień i załączniki. Zakres zawiadomienia jest "przedmiotowo i podmiotowo zgodny" z zawiadomieniem rzecznika Platformy Obywatelskiej Jana Grabca, przesłuchanego dziś w Białymstoku. Grabiec twierdzi, że w związku ze zbyciem kamienicy w Krakowie prezes NIK mógł zaniżyć podatek.

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

CBA poinformowało 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. Dzień później Banaś w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w NIK. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

Materiały z kontroli CBA również będą włączone do postępowania białostockiej prokuratury. Śledczy zwrócili się bowiem do Biura o przekazanie materiałów z tej kontroli.