Dziennik Gazeta Prawana logo

Niski czynsz, niejasne przepływy finansowe. MF zawiadamia prokuraturę ws. kamienicy Mariana Banasia

26 listopada 2019, 18:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marian Banaś prezes NIK
Marian Banaś prezes NIK/Agencja Gazeta
Jak podaje RMF FM, Ministerstwo Finansów zawiadamia prokuraturę w sprawie krakowskiej kamienicy Mariana Banasia. Generalny Inspektor Informacji Finansowej złożył w białostockiej prokuraturze obszerne doniesienie. Urzędnicy resortu odkryli także tajemnicze przepływy finansowe.

Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, doniesienie dotyczy braci K., czyli osób, które wynajmowały kamienicę Mariana Banasia.

Całość objęta jest tajemnicą informacji finansowej.

Dziennikarze dowiedzieli się, że chodzi o wyjątkowo niski czynsz, który bracia K. płacili Banasiowi. Według przepisów, które obowiązywały w tym czasie, niski czynsz również jest korzyścią, z której trzeba się z państwem rozliczyć. Z racji braku zgłoszenia, pojawiło się zgłoszenie do prokuratury.

Urzędnicy Ministerstwa Finansów odkryli też niejasne przepływy sporych sum między Marianem Banasiem a braćmi K. Okazuje się, że nie są to opłaty za wynajem nieruchomości.

Resort finansów miał przesłać do prokuratury ponad sto stron - zawiadomień, uzasadnień i załączniki. Zakres zawiadomienia jest "przedmiotowo i podmiotowo zgodny" z zawiadomieniem rzecznika Platformy Obywatelskiej Jana Grabca, przesłuchanego dziś w Białymstoku. Grabiec twierdzi, że w związku ze zbyciem kamienicy w Krakowie prezes NIK mógł zaniżyć podatek.

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

CBA poinformowało 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. Dzień później Banaś w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w NIK. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

Materiały z kontroli CBA również będą włączone do postępowania białostockiej prokuratury. Śledczy zwrócili się bowiem do Biura o przekazanie materiałów z tej kontroli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM / PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj