Dziennik Gazeta Prawana logo

Rokitowie głosowali osobno

18 listopada 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydawałoby się, że na co jak na co, ale na głosy własnej rodziny każdy kandydat do Sejmu może liczyć. Temu powszechnemu przekonaniu zaprzeczyło wczoraj jednak małżeństwo Rokitów - pisze DZIENNIK.

Nelli Rokita nie tylko nie dostała głosu swojego męża. Nie mogła też liczyć na żaden gest wsparcia czy nawet jego towarzystwo. Nelli Rokita głosowała na Saskiej Kępie w Warszawie i szykowała się na wieczór oczywiście w sztabie PiS. Jan Rokita pozostał w rodzinnym Krakowie, by oddać głos na lokomotywę tamtejszej listy PO - Jarosława Gowina.

Wieczór planował spędzić w domu przed telewizorem ze znajomymi. Przy urnie wyborczej nie pozostawił też wątpliwości, komu dobrze życzy. "Marzą mi się dwie rzeczy, żeby Platforma dostała odpowiednio duży wynik, aby mogła stosunkowo łatwo stworzyć rząd. A druga - to żeby lewica poniosła na tyle istotną porażkę, żeby nie aspirowała w żaden sposób do współrządzenia i żeby przeszła do historii" - oświadczył krakowski polityk.

Prawdopodobieństwo, że po wyborach to on zostanie premierem, porównał do szans Krakowa na Euro 2012.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj