"Zrobiłem próbę generalną, trzy razy stuknąłem laską marszałkowską" - opowiada dziennikowi.pl Zbigniew Religa, który jako marszałek senior 5 listopada otworzy obrady Sejmu. "Każdy może być marszałkiem, to nic trudnego" - żartuje.
"Już nauczyłem się regulaminu, otworzę posiedzenie, poproszę prezydenta o zabranie głosu" - wylicza minister zdrowia. Wkrótce zasiądzie w poselskich ławach, ale wcześniej jako marszałek senior poprowadzi pierwsze obrady Sejmu. Twierdzi, że wszystko ma już przećwiczone.
"Już trzy razy stuknąłem laską na próbę" - opowiada Religa. "Każdy może być marszałkiem. To nic trudnego" - żartuje w rozmowie z dziennikiem.pl.
Jak dodaje, nie będzie przedłużał posiedzenia, bo chce jak najszybszego powołania nowego marszałka Sejmu. "Nie przewiduję własnego wystąpienia, choć mam taki przywilej" - zdradza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|