TK - w związku z wnioskiem marszałek Sejmu - wstrzymał także czasowo możliwość wydawania przez SN uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym i międzynarodowym m.in. kompetencji do pełnienia urzędu przez sędziego, którego powołał prezydent na wniosek KRS.

Reklama

Postanowienie zapadło 28 stycznia, w środę opublikowano je w Monitorze Polskim. Zostało podjęte w składzie 14 obecnych sędziów TK, większością głosów. Zdania odrębne złożyło trzech z nich: Piotr Pszczółkowski, Leon Kieres oraz Jarosław Wyrembak.

Dotyczy ono wniosku marszałek Sejmu z 22 stycznia ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem i prezydentem a SN. Wnioskiem tym TK zajmie się 25 lutego. Rozpozna sprawę w pełnym składzie; przewodniczącą składu orzekającego będzie prezes TK Julia Przyłębska, sprawozdawcą - sędzia Krystyna Pawłowicz.

TK do czasu rozstrzygnięcia sprawy postanowił "tymczasowo uregulować kwestie sporne" i wstrzymać wykonywanie przez Sąd Najwyższy kompetencji do wydawania uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym, międzynarodowym oraz orzecznictwem sądów międzynarodowych: ukształtowania składu KRS, trybu przedstawiania prezydentowi kandydatur na sędziów, wykonywania prerogatywy prezydenta do ich powoływania, a także kompetencji do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego przez osobę powołaną przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

Trybunał wstrzymał także stosowanie uchwały trzech Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia 2020 r., począwszy od dnia jej wydania.

Jak wskazano, oznacza to, że niedopuszczalne jest stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego w rozumieniu przyjętym w uchwale SN; kompetencja do orzekania przez sędziego powołanego przez prezydenta na wniosek KRS nie może być ograniczana, a orzeczenia wydane przez składy orzekające, w których zasiadali tacy sędziowie, mają moc obowiązującą.

Rzecznik rządu: Postanowienie TK nie jest zaskakujące, to literalne wypełnienie obowiązujących przepisów

Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące m.in. wstrzymania stosowania niedawnej uchwały połączonych izb SN nie jest zaskakujące, to literalne wypełnienie obowiązujących przepisów - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

Naszym zdaniem jest to oczywista konsekwencja wynikająca z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym - powiedział PAP rzecznik rządu.

Kropiwnicki (KO): Nie ma możliwości zawieszenia uchwały SN

Nie ma możliwości zawieszenia uchwały Sądu Najwyższego, nie ma też żadnego sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a SN - tak poseł KO Robert Kropiwnicki odniósł się do postanowienia Trybunału Konstytucyjnego dotyczące m.in. niedawnej uchwały połączonych izb SN.

Nie ma możliwości zawieszenia tej uchwały SN, bo ona zapadła. Nie ma też żadnego sporu kompetencyjnego, w oparciu o który można by próbować taką uchwałę zawiesić. To jest absolutny spór polityczny i próba wytworzenia sporu kompetencyjnego - powiedział Kropiwnicki pytany przez dziennikarzy o postanowienie TK.

Poseł KO komentował też fakt, że sędzią sprawozdawcą w sprawie sporu kompetencyjnego będzie Krystyna Pawłowicz - b. posłanka PiS wybrana w skład TK pod koniec listopada ub.r. Nie dość, że nie powinna być sędzią sprawozdawcą, ale w ogóle powinna się wyłączyć, nie powinna orzekać w tej sprawie - ocenił Kropiwnicki.

Reklama

To robienie sobie żartów z Polaków i z polskiego systemu prawa, bo ta pani stała na barykadzie rozwalania polskiego sądownictwa, a teraz mamy uwierzyć, że jest niezależnym sędzią i w dodatku sędzią sprawozdawcą - dodał poseł.

Podkreślił, że wielu członków Trybunału, jeżeli mieli wcześniej do czynienia z przedmiotem orzekania, wyłączało się, a dotyczyło to byłych posłów, a także ekspertów. Pani prezes TK Julia Przyłębska przestała udawać, że tu chodzi o jakąś niezależność, odkrywa prawdziwe oblicze tej ekipy w Trybunale" - stwierdził Kropiwnicki.

Zaczęło się od wniosku marszałek Witek...

W ubiegłym tygodniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN oraz między prezydentem a Sądem Najwyższym. Chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów.

Jak mówiła Witek, wniosek do TK jest skierowany "w poczuciu odpowiedzialności za państwo". Został on skierowany do TK w przeddzień posiedzenia trzech izb SN, zainicjowanego pytaniem I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. W pytaniu tym chodziło o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie SN dotyczących udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i statusu takich sędziów.

Zgodnie z uchwałą podjętą 23 stycznia przez trzy Izby SN, nienależyta obsada SN, sądu powszechnego i wojskowego jest wtedy, gdy w jego składzie znajduje się osoba wyłoniona przez KRS w obecnym składzie. W sądzie powszechnym lub wojskowym - zgodnie z uchwałą - nienależyta obsada sądu może być stwierdzona tylko wtedy, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy osoba wyłoniona przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN; uchwała ma zastosowanie bez względu na datę ich wydania.

W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN oraz siedmioro sędziów z Izby Cywilnej SN. Uchwała została podjęta przy udziale 59 sędziów; do uchwały zgłoszone zostało sześć zdań odrębnych.

Uchwała ta nie wywołuje skutków prawnych, została wydana z rażącym naruszeniem prawa – oświadczyło Ministerstwo Sprawiedliwości. Według ministerstwa narusza ona m.in. art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.

Skierowanie do TK wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów prawa, które zostały zastosowane do wydania uchwały SN, zapowiedział również premier Mateusz Morawiecki.

Wniosek do TK w tej sprawie złożył też prezydent Andrzej Duda. Zwrócił się o zbadanie, czy jest możliwe stwierdzanie nieważności postępowań na podstawie oceny prawidłowości procedury wyłaniania kandydatów na sędziów przeprowadzanej przez Krajową Radę Sądownictwa. Przedmiotem wniosku są przepisy Kpc, Kpk oraz ustawy o SN, które stanowiły podstawę wydania uchwały trzech izb SN. Prezydent zapytał też, czy na podstawie przepisu ustawy o SN przedmiotem zagadnienia prawnego rozstrzyganego przez ten sąd może być ocena prawidłowości obsady sądu i ważności jego orzeczeń, kiedy w składzie jest osoba wyłoniona przez KRS w obecnym składzie.

Także KRS skierowała do TK wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów pozwalających uznać, że sędzia powołany przez prezydenta na wniosek Rady w obecnym składzie jest sędzią nieuprawnionym.