14 listopada sąd uchylił środki zapobiegawcze wobec byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji Janusza Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego i byłego szefa PZU Jaromira Netzla. Tak jak Ryszard Krauze, byli podejrzani o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w słynnej aferze przeciekowej.

W konsekwencji tego orzeczenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie następnego dnia podjęła decyzję o uchyleniu nakazu aresztowania - tłumaczy w rozesłanym mediom komunikacie rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej Katarzyna Szeska.

Zapewnia też, że decyzja o uchyleniu nakazu zatrzymania Krauzego nie ma "jakiegokolwiek związku z treścią opinii prawnej, której autorem jest profesor Zbigniew Ćwiąkalski". Zanim został ministrem sprawiedliwości Ćwiąkalski - jako prawnik - napisał ekspertyzę, w której twierdził, że Krauzego zatrzymywać nie trzeba.