Dziennik Gazeta Prawana logo

Podarowali Krauzemu spokojne święta

5 grudnia 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Daliśmy spokój Ryszardowi Krauzemu, ale nie dlatego, że obecny minister sprawiedliwości napisał wcześniej korzystną dla biznesmena ekspertyzę - tłumaczą prokuratorzy. Zapewniają, że cofnięcie nakazu zatrzymania Krauzego to efekt decyzji sądu wobec innych zamieszanych w sprawę przecieku o akcji CBA.

14 listopada sąd uchylił środki zapobiegawcze wobec byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji Janusza Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego i byłego szefa PZU Jaromira Netzla. Tak jak Ryszard Krauze, byli podejrzani o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w słynnej aferze przeciekowej.

W konsekwencji tego orzeczenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie następnego dnia podjęła decyzję o uchyleniu nakazu aresztowania - tłumaczy w rozesłanym mediom komunikacie rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej Katarzyna Szeska.

Zapewnia też, że decyzja o uchyleniu nakazu zatrzymania Krauzego nie ma "jakiegokolwiek związku z treścią opinii prawnej, której autorem jest profesor Zbigniew Ćwiąkalski". Zanim został ministrem sprawiedliwości Ćwiąkalski - jako prawnik - napisał ekspertyzę, w której twierdził, że Krauzego zatrzymywać nie trzeba.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj