Wydało się. Nelli i Jan Rokitowie muszą szukać oszczędności. Wyprowadzają się z luksusowej willi na Saskiej Kępie i szukają w Warszawie niewielkiego mieszkania do wynajęcia. "Ten dom nam nie jest potrzebny. I tak większość czasu spędzamy w Krakowie" - mówi "Faktowi" Nelli Rokita. Ale prawda może być inna - Rokitów podobno nie stać już na wynajmowanie willi w prestiżowej dzielnicy stolicy.
Odkąd Jan Rokita zerwał z polityką, rodzinę utrzymuje Nelli, która po krótkiej przygodzie w Kancelarii Prezydenta została posłem z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. I mimo że sporo zarabia, bo co miesiąc na jej konto wpływa z Sejmu ok. 10 tys. zł, to z tych pieniędzy nie da się wynajmować luksusowej willi, a do tego jeszcze utrzymywać mieszkanie w Krakowie. Bo tylko za piętro domu w luksusowej części stolicy trzeba zapłacić 4 tysiące złotych miesięcznie - pisze "Fakt".
Czy to znaczy, że Rokitom brakuje pieniędzy? "Uznaliśmy, że tak duże mieszkanie w Warszawie jest nam niepotrzebne. Większość czasu i tak spędzamy w Krakowie" - odpowiada dyplomatycznie pani Nelli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane