"Wolę deklaracje premiera Tuska, który nie zachował się tak obłudnie jak Bill Clinton" - tak rzecznik PiS Adam Bielan komentuje w Radiu ZET przygodę młodego Donalda Tuska z marihuaną i porównuje do deklaracji byłego prezydenta USA, który przyznał się, że palił trawkę, ale się nie zaciągał.
"Nie sądzę, że Bill Clinton się nie zaciągał" - mówi Bielan. "To, co robił polityk w wieku 18 lat, nie powinno być wykorzystywane" - dodaje rzecznik PiS i od razu przypomina, że za podanie w kampanii wyborczej informacji o dziadku Tuska, który służył w Wehrmachcie, Jacek Kurski został na pewien czas usunięty z Prawa i Sprawiedliwości.
Również profesor Zbigniew Religa usprawiedliwia Donalda Tuska. "Premier dobrze zrobił, przyznając się, iż palił marihuanę" - mówi były minister zdrowia w Polskim Radiu. Dodaje jednak, że cała afera z narkotykami świadczy o tym, iż "świat schodzi na psy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane