Na krzyżu znajdującym się na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie pomalowano białą farbą napisy "Piekło kobiet", "Zabij księdza" oraz "J...ć PiS".

Reklama

Treść apelu dyrektora Muzeum Stutthof przekazała rzecznik prasowy Muzeum Stutthof w Sztutowie (Pomorskie) Katarzyna Krawczyk.

"Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o wczorajszym sprofanowaniu Cmentarza Ofiar Hitleryzmu na gdańskiej Zaspie. Jest to dla mnie niezrozumiały akt niszczenia śladów pamięci o tych, którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Jeśli więc w imię tej samej wolności - poglądów, wypowiedzi i zgromadzeń - profanuje się krzyże, tablice i pomniki, to znaczy że to jest źle pojęta wolność. To jest zwykły chuliganizm i wandalizm, który do niczego dobrego nie prowadzi, niczemu nie służy" - napisał Tarnowski.

Dyrektor Muzeum Stutthof zwrócił uwagę, że w Polsce jest wiele takich miejsc jak cmentarz na gdańskiej Zaspie.

"Na samych Żuławach i Kaszubach jest wiele zbiorowych mogił, w których złożono doczesne szczątki Ofiar Marszu Śmierci - więźniów, ewakuowanych w 1945 roku z KL Stutthof. Mikoszewo, Strzepcz, Pomieczyno, Krępa Kaszubska, Dąbrówka, Łęczyce i wiele, wiele innych, to miejsca wiecznego spoczynku obywateli tego samego narodu i kraju, w którym dziś żyjemy. Tak jak dla ich rodzin i społeczności lokalnych, są to miejsca ważne, zwłaszcza w Dzień Wszystkich Świętych, tak i my wszyscy powinniśmy o nie dbać. I pamiętać, że do nich prowadzą ścieżki podziałów, uprzedzeń, braku wzajemnego szacunku i zrozumienia" - głosi apel.

Tarnowski podkreślił, że "ocaleni z tych tragicznych wydarzeń nieuchronnie odchodzą". "W chwili, gdy odejdzie ostatni Świadek - nastąpi Wielka Cisza. I tylko te ślady pamięci nam pozostaną. Ślady ogromnego cierpienia jakie wpisane jest w naszą historię" - dodał.

"One powinny nas jednać i motywować do budowania lepszego jutra dla kolejnych pokoleń. Dlatego w imieniu byłych więźniów KL Stutthof oraz własnym, proszę o powstrzymanie się od takich aktów profanacji jak te, które miały miejsce ostatnio. Pamięć - tak jak Wolność - jest naszym wspólnym zobowiązaniem" - zaapelował Tarnowski.